
Rosja rozmieściła w obwodzie kaliningradzkim pociski balistyczne typu Iskander-M. Taka informacja obiegła kilka dni temu europejskie media, wywołując niepokój m.in. w Polsce. Dzisiaj Władimir Putin zapewnił jednak, że ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. – Nie ma powodów do niepokoju – podkreślił prezydent Rosji.
REKLAMA
Podczas dorocznej "dużej konferencji prasowej" Władimir Putin odniósł się m.in. do informacji mówiących o rozmieszczeniu w obwodzie kaliningradzkim pocisków balistycznych krótkiego zasięgu typu Iskander-M, które najprawdopodobniej mogą przenosić głowice atomowe. Prezydent Rosji uspokoił zaniepokojonych sąsiadów (przede wszystkim Polskę, Łotwę, Litwę i Estonię), wyjaśniając, że ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.
Putin zaznaczył jednak, że próby stworzenia w Europie tarczy antyrakietowej (lub jej elementów) stanowią zagrożenie dla rosyjskiego potencjału nuklearnego, a sama Rosja jest gotowa, by stosownie na nie odpowiadać. Prezydent przypomniał, iż iskandery są jedynie elementem szerszego systemu obrony, chwaląc się przy tym, że w swoim segmencie stanowią najefektywniejszą broń na świecie.
Co ciekawe, rosyjskie Ministerstwo Obrony utrzymuje, że iskandery zostały rozmieszczone przy zachodniej granicy kraju. Rosyjskie rakiety będą najprawdopodobniej jednym z tematów, które poruszą podczas spotkania w Warszawie ministrowie spraw zagranicznych Polski i Rosji. Siergiej Ławrow przyleci dzisiaj do Polski, by wziąć udział w obradach Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej.
