
Świąteczna iluminacja w dodaje miastom troszeczkę magii. Migoczące światełka mają w sobie coś kojącego, przywodzącego na myśl te najlepsze, świąteczne wspomnienia. W Berlinie zadbało o nie studio Brut Deluxe, które zajmuje się architekturą, designem i świetlnymi instalacjami.
REKLAMA
BD zostało założone w 2004 przez Bena Busche i w tej chwili ma dwie siedziby, w Monachium i Mediolanie. W bogatym portfolio łatwo jest zauważyć pewien obowiązujący styl, wspólny mianownik dla wielu zrealizowanych projektów. Ich działania są spójne i jednocześnie przystosowane do potrzeb danego miasta i klienta.
Na jednej z głównych ulic Berlina, Kurfürstendamm, studio zrealizowało krótką serię instalacji. Pierwsza znajduje się na Joachimstaler Platz. To kopuła o ponad siedmiu metrach średnicy. Natężenie i temperatura wykorzystanych światełek stale zmienia się, także w zależności o tego, z jakiej perspektywy konstrukcja jest obserwowana.
Następna instalacja nawiązuje troszkę do świątecznych dzwonków, jednak nie jest wcale dosłowna i można ją interpretować na wiele sposobów (lub po prostu jej nie interpretować, jest raczej niezobowiązująca). Składa się z trzech świetlnych kubików. Znajdziemy ją na skrzyżowaniu z Uhlandstrasse.
Trzecia, moim zdaniem wizualnie najatrakcyjniejsza, instalacja składa się z 50 świetlnych drzewek (?). Znajdziemy ją przy Knesebeckstrasse. Wszystkim instalacjom towarzyszą klasyczne lampki zawieszone na drzewach. Studio zdecydowało się nie tworzyć instalacji w jasny sposób nawiązujących do świąt. Chodziło im o to, żeby po prostu stworzyć magiczną atmosferę.
Chyba wszyscy możemy się zgodzić co do tego, że takie migoczące instalacje mają w sobie znacznie więcej magii niż przeskalowana bombka z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie, albo infantylny miś olbrzym, na którego trafimy na Rynku Nowego Miasta. Być może lepiej zlecać tworzenie instalacji świetlnych projektantom, którzy się na tym naprawdę znają?
Brawo Berlin!
Zdjęcia: Miguel de Guzmán www.imagensubliminal.com
Brut Deluxe: www.brutdeluxe.com
