
Episkopat nie jest już osamotniony w walce przeciwko "ideologii gender". U boku duchowieństwa kontratak wobec szerzącego się w Polsce gender szykują także doświadczeni nie na takim polu walki kombatanci. - Środowiska kombatanckie i niepodległościowe, które wierne są hasłu: „Bóg, Honor, Ojczyzna” muszą więc protestować w tej sprawie - przekonują.
O tym, że na polu walki z gender właśnie zameldowali się kombatanci pierwsze doniosło Radio Maryja. Na antenie rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka w imieniu sędziwych wojaków i patriotów głos zabrał Jerzy Bukowski, rzecznik krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. Kombatanci protestują, bo nie chcą, by Polska przyjmowała unijne standardy dotyczące równouprawnienia.
- Obawiamy się, że jeżeli taka ustawa byłaby uchwalona, to zostanie wprowadzona swoista dyktatura mniejszości seksualnych, które będą cenzurować przekazy medialne, co w pewnym sensie już się w tej chwili dzieje, a także będą domagać się źle pojętej tolerancji - grzmiał przedstawiciel zatroskanych o losy ojczyzny seniorów.
Jak zwykle w debacie publicznej ostatnich miesięcy, w stanowisku kombatantów nie brakuje oczywiście także odwołań do hitleryzmu. Zastosowanie postulatów genderowskich w praktyce dnia codziennego ma bowiem przywrócić realia tamtych tragicznych czasów. "Osoba lub instytucja oskarżona o brak tolerancji będzie musiała udowodnić swoją niewinność, co jest sprzeczne z normami prawa europejskiego, od którego odeszli tylko hitlerowcy i komuniści" - czytamy w liście kombatantów do marszałek Sejmu Ewy Kopacz.
Czytaj także:
Źródło: Radio Maryja
