Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

- Nadchodzi okres braku zaufania w Europie, i w Europę - powiedział w Poranku TOK FM eurodeputowany PO Jacek Protasiewicz. Polityk zwraca uwagę, że kryzys UE bardzo dobrze ilustruje brak porozumienia we frakcjach w PE, gdzie po dwóch rundach głosowań wciąż nie udało się wybrać wiceprzewodniczących.

REKLAMA
Wynikami głosowania Protasiewicz jest zainteresowany osobiście. To bowiem jeden z kandydatów do fotela wiceszefa Parlamentu Europejskiego. Jak jednak zaznaczył, nadal nie można mówić, że stanowisko dla niego jest pewne, ponieważ żadna frakcja ponadnarodowa nie ma większości i głosowaniami zaczynają rządzić interesy narodowe.
Zdaniem polityka Platformy, to symbolizuje zmianę klimatu w Unii Europejskiej. Przypomniał, że Jerzy Buzek był wybierany na przewodniczącego PE z dużą większością głosów, co potwierdzało ówczesny entuzjazm UE. Tymczasem dzisiaj już wybór następcy Polaka nastąpił niewielką przewagą głosów za.
Pytany, jak sceptycyzm odbija się na negocjacjach wokół nowego unijnego budżetu i przyszłości paktu fiskalnego, stwierdził, że negocjacje rzeczywiście stały się trudniejsze, niż zapowiadało się na to przed rokiem. Jego zdaniem, teraz ważne, by "mieć w Strasbourgu ekipę silną i pewną". Jacek Protasiewicz dodał jednak, że jest optymistą i uważa, iż ostateczny wynik negocjacji będzie zadowalający dla Polski.
Jacek Protasiewicz
w TOK FM

Nadchodzi okres braku zaufania w Europie i w Europę.

Eurodeputowany odniósł się również do interwencji Komisji Europejskiej na Węgrzech. Uważa on, że Polska nie powinna kierować się regionalną solidarnością z Budapesztem i w tym sporze stać po stronie KE, ponieważ chodzi o pryncypia - ograniczenie swobód obywatelskich, czy reguł wolnego rynku.
Zaznaczył, że takie stanowisko Polski wobec działań Brukseli jest szczególnie ważne, ponieważ w Polsce też jesteśmy zagrożeni przejęciem władzy przez populistów.