"Wilk z Wall Street" gloryfikuje działalność przestępczą? Film ostro skrytykowany przez córkę podwładnego "Wilka"

Twórcy filmu zostali oskarżeni przez córkę byłego pracownika "Wilka z Wall Street"
Twórcy filmu zostali oskarżeni przez córkę byłego pracownika "Wilka z Wall Street" fot: filmweb.pl
Najnowszy film Martina Scorsese już w dniu premiery zarobił 9,2 milionów dolarów. Otrzymał takżę nominację do Złotego Globu w kategorii najlepszy film. Jednak pod adresem filmu jest też sporo krytyki. Swój głos w dyskusji zabrała córka jednego z podwładnych "Wilka". Twierdzi, że film "gloryfikuje działalność przestępczą".


Film Scorsese został oparty na historii prawdziwego oszusta giełdowego Jordana Belforta. Christina McDowell, córka Toma Prousalisa -jednego z byłych podwładnych "Wilka z Wall Street" - nie jest zadowolona z tego, jak wygląda finalne dzieło. W otwartym liście do producentów, reżysera Martina Scorsese, odtwórcy roli głównej Leonardo di Caprio a także do samego Belforta napisała, że produkcja gloryfikują działalność przestępczą.

Christina McDowell
córka Toma Prousalisa, podwładnego Jordana Belforta ("Wilka z Wall Street")

"Jeździłam białym Range Roverem do szkoły, wciągnąłem nosem pół Kolumbii.Miała każdego faceta, jakiego pragnęłam, bo tata zabierał ich na swój samolot King Air. I wtedy odkryłam prawdę. Prawdę o moim ojcu i jego zachowaniu: za tym wszystkim stał wysysający duszę wstyd. Taki, który jest zasłonięty uzależnieniem, który uwielbiamy nazywać ambicją, a który naprawdę jest chciwością. Chciwością i pragnieniem sławy (czyli dokładnie to co daliście samozwańczemu mówcy motywacyjnemu/finansowemu guru Jordanowi Belfortowi, którego biznesy na pewno zyskają na waszym filmie)." CZYTAJ WIĘCEJ


Córka Prousalisa następnie podkreśliła, że film jest ohydną próbą udawania, że działalność takich osób, jak Belfort, są niezłą rozrywką. Najgorsze dla niej jest to, że dzieje się to w czasach kolejnych skandali na Wall Street. "Znamy prawdę. Takie zachowanie ściągnęło USA na swoje kolana" zakończyła swój list Christina McDowell.


źródło: "LA Times"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".