
Podobno w Nowym Jorku jest tak dużo restauracji, że można byłoby codziennie, przez 50 lat odwiedzać nowy lokal. Mam wrażenie, że z hotelami może być podobnie. W Midtown Manhattan otwarto właśnie najnowsze dziecko wschodzącej, luksusowej sieci Viceroy.
REKLAMA
Marka swoje hotele ma już w Miami, Kaliforni, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Turcji, na wyspie Anguilla, w Meksyku i na Malediwach. Większość to miejsca typowo wakacyjne, z których rozciągają się rajskie widoki. Najnowsza inwestycja należy do tych ciekawszych, miejskich, z charakterem.
Wnętrzem zajęło się prestiżowe studio projektowe Roman and Williams, które pracowało także dla znanej sieci hoteli Ace. Architekci przyznają, że inspirowali się film noir z lat 50. Prawdopodobnie to właśnie dlatego hotel zdaje się być bardzo amerykański. Drewniane wykończenia, autentyczne i stylizowane meble, oraz polerowany kamień sprawiają, że, gdyby nie kilka szczegółów (jak np. płaskie telewizory) w hotelu mógłby zatrzymać się sam Don Draper.
Viceroy New York ma w ofercie kilka rozwiązań raczej niestandardowych. Pomimo, że nie jest to raczej miejsce, do którego przyjeżdża się na relaksujące wakacje, wrażenia zmysłowe są bardzo ważne, dlatego w pokojach rozpylane są specjalne zapachy projektowane przez siostry z 12.29 scent curators.
Niebawem, na dachu hotelu zostanie otwarta restauracja The Roof, na dole, już w tej chwili działa Kingside. To bar i restauracja prowadzona przez szefa kuchni Marca Murphy'iego, gdzie skosztować można nowej kuchni amerykańskiej. Co to znaczy dowiemy się tutaj. Hotel znajduje się w samym centrum, na 57. ulicy. Dosłownie minutę od Central Parku i Piątej Alei. W budynku znajduje się 270 apartamentów, zarezerwować swój można online.
