
Kiepsko zaczęła się historia największego lodowiska w Polsce, które w piątek uruchomiono na płycie Stadionu Narodowego w Warszawie. Już kilka godzin po otwarciu lodowisko nie dawało zbyt wiele frajdy amatorom łyżwiarstwa.
REKLAMA
Największe problemy z taflą lodowiska na Stadionie Narodowym pojawiły się w piątkowe popołudnie. Jak poinformowało administrujące areną Narodowe Centrum Sportu, prawdopodobnie któryś z użytkowników lodowiska celowo rozsypał na nim sól, która spowodował roztapianie się lodowej nawierzchni. Dowcipniś, który postanowił sabotować dobrą zabawę na "Lodowisku Narodowym" nie może jednak liczyć na bezkarność. Już rozpoczęto analizę monitoringu, by odnaleźć sprawcę.
Już wcześniej pierwsi łyżwiarze korzystający ze Stadionu Narodowego mocno jednak narzekali. I bez posypywania solą nawierzchnia pozostawiała bowiem wiele do życzenia. Warszawiacy narzekali szczególnie na nierówności i kałuże roztopionej wody, które skutecznie psuły dobrą zabawę na lodzie.
Narodowe Centrum Sportu zapewnia jednak, że to jedynie typowe problemy pojawiające się na starcie każdego nowego projektu. Już w sobotę lodowa tafla Stadionu Narodowego ma być jak nowa dzięki specjalistycznemu sprzętowi, który radzi sobie nie tylko ze sprawnym odprowadzaniem wody, ale i wygładzaniem nierówności.
Źródło: Gazeta.pl
