
Nowa rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska nie zamierza iść w ślady poprzednika Pawła Grasia. Zamiast przebywać non-stop na Twitterze, chce postawić na bezpośrednie kontakty z dziennikarzami. „Wydaje mi się, że lepsza jest rozmowa” - stwierdziła w programie „Fakty po Faktach”.
REKLAMA
Kidawa-Błońska na antenie TVN24 powiedziała, czego mogą się po niej spodziewać dziennikarze. Twierdzi, że styl jej pracy będzie znacząco różnił się od Pawła Grasia. – Tweetował, był obecny w internecie, ja preferuję bezpośrednie kontakty. Ja się w tym lepiej czuję – powiedziała nowa rzeczniczka rządu.
Posłanka Platformy Obywatelskiej zaznacza, że chce poprawić kontakty z dziennikarzami. Dlatego chce, by doszło do większej ilości spotkań i rozmów z przedstawicielami mediów. Jednak jej wytyczne nie dotyczą tylko siebie i przedstawicieli rządu, ale także zwykłych posłów obozu rządzącego. Dzięki temu uda się, jej zdaniem, przekonać wyborców, by raz jeszcze zaufali Platformie.
Kidawa-Błońska dodała, że będzie starała się być dostępna dla dziennikarzy o każdej porze. Tak więc nawet do jedenastej wieczorem będzie można zadzwonić do niej po komentarz, a w nagłych wypadkach nawet i później. To znacząca zmiana, bo Paweł Graś był wśród dziennikarzy powszechnie znany z tego, że telefonu praktycznie nie odbierał. Nawet w nagłych wypadkach.
Źródło: TVN24
