http://www.realistbranding.com/

W swojej okolicy mam dwa sklepy z winami. Nie jestem koneserką, więc zaglądam tam od okazji do okazji, ale pomimo tego, że poziom ich selekcji jest dość dobry, ciekawych, lub chociaż po prostu wyróżniających się na półkach opakowań jest generalnie niewiele.

REKLAMA
Także nazwy bywają problematyczne. Jasne, pamiętam swoje ulubione szczepy, ale mówiąc szczerze, zawsze sięgam po te, które pamiętam ze względu na etykietę, nie nazwę. Problem zauważyła winiarnia The Easy Choice z Paarl, w RPA, która zgłosiła się po branding do studia Realist z Bułgarii.
logo
http://www.realistbranding.com/
Efekt jest prosty, niepretensjonalny i zabawny. Studio zaproponowało monochromatyczne etykiety, na których na pierwszym miejscu nie pojawia się nazwa marki, a humorystyczny opis. The one with awards, The one with berries - to są fakty, które przeciętny konsument zapamiętuje na temat swojego wina. To i być może właśnie szczep.
logo
http://www.realistbranding.com/
Winiarnia postanowiła odciąć się od, nieco jednak pretensjonalnego, podejścia do smakowania i wybierania wina, zauważając, że niektóre określenia krytyków win nie są po prostu zrozumiałe dla konsumenta. Obrandowane na nowo wina, to subiektywna selekcja właścicieli. Jej zadaniem jest odpowiedzieć na potrzeby początkującego klienta o przeciętnie wrażliwym podniebieniu. Ładnie skomponowane etykiety, opatrzone odręcznym liternictwem sugerują przystępność i wysoką jakość. Podoba mi się humor, z jakim zarówno studio jak i winiarnia podeszła do tematu. Nie bez powodu nazwali się The Easy Choice.
logo
http://www.realistbranding.com/