
Jak przetrwać cotygodniowe wyjście z żoną do centrum handlowego? Niewielu mężów znalazło satysfakcjonującą odpowiedź na to pytanie. Tym, którzy wciąż jej szukają, przyda się wizyta na blogu Steve'a Venegasa. Znalazł on bowiem nietypowy sposób na uatrakcyjnienie sklepowego maratonu. Gdy małżonka przegląda najnowsze kolekcje, Steve zmienia ubrania, by... upodobnić się do wybranego manekina.
REKLAMA
Pomysł upodabniania się do sklepowych manekinów naszedł Steve'a podczas jednej z nudnych wizyt w centrum handlowym. Szukając sposobu na zabicie czasu, który żona marnowała w przebieralniach, skonstatował on, że gabaryty wszystkich "męskich" manekinów są zbliżone do jego własnych.
Po poczynieniu tej obserwacji Steve postanowił nieco się rozerwać i wybrał z półek te produkty, które wisiały akurat na manekinach. Następnie przebrany mąż stawał obok swojego modowego pierwowzoru i robił sobie z nim zdjęcie. Zabawa okazała się na tyle interesująca, że Steve założył bloga, na którym publikuje fotografie wykonywane w trakcie kolejnych zakupowych wyjść z żoną.
Czytaj także:
źródło: Gapmannequinproject.tumblr.com
