Według "Forbesa" w ciągu kilku lat współwłaścicielami Legii mogą zostać Katarczycy.
Według "Forbesa" w ciągu kilku lat współwłaścicielami Legii mogą zostać Katarczycy. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Chociaż na razie jedynymi właścicielami Legii Warszawa są Bogusław Leśnodorski i Dariusz Mioduski, wkrótce stołeczna drużyna może mieć kolejnego właściciela. Z analizy Grzegorza Cydejki z "Forbesa" wynika, że w klub będą inwestowali Katarczycy, za pomocą potężnego funduszu inwestycyjnego Quatar Holding.

REKLAMA
Od dawna wiadomo było, że koncern ITI będzie chciał sprzedać Legię Warszawa, jednak wielu zaskoczyło to, kto ją kupił. Ale wiele wskazuje na to, że to nie Bogusław Leśnodorski i Dariusz Mioduski są ostatecznymi nabywcami akcji klubu. Według Grzegorza Cydejki z "Forbesa" polskim klubem może być zainteresowany państwowy fundusz inwestycyjny… emira Kataru.

Wiele wskazuje na to, że za za dwa, trzy lata w tej drugiej rundzie zmian właścicielskich pojawi się w Legii fundusz inwestycyjny Qatar Holding. Co roku emir Kataru przekazuje QIA do zainwestowania na rzecz dobrobytu przyszłych pokoleń około 50 mld dolarów. Zaś perspektywa jego pojawienia się w akcjonariacie klubu czyni transakcję Mioduskiego na Legii racjonalną. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Forbes"

Cydejko przypomina, że Ahmed El Sayed, który rządzi Quatar Holding współpracował już z Polakami, w tym z samym Mioduskim. Według informacji "Forbesa" Katarczycy (dokładniej Quatar Airways) byli namawiani do objęcia udziałów w Legii albo chociaż sponsoringu tytularnego. Teraz Leśnodorski i Mioduski mają tak przebudowywać Legię, by w perspektywie 2-3 lat mógł się w niej pojawić nowy inwestor.
Obaj panowie to postacie nietuzinkowe: pierwszy jest wziętym prawnikiem i amatorem sportów ekstremalnych, który od roku jako prezes klubu bryluje w polskich mediach, drugi – absolwentem słynnego Harvardu, milionerem i… miłośnikiem opery.

Źródło: "Forbes"