Wielu Afgańczyków obchodzi urodziny 1 stycznia
Wielu Afgańczyków obchodzi urodziny 1 stycznia Fot. Garrapata / wikimedia.org

Gdy na początku stycznia spora cześć świata witała Nowy Rok, w Afganistanie wielu obywateli obchodziło urodziny. Z powodów administracyjnych 1 stycznia został bowiem uznany za oficjalną datę narodzin znacznej części tych Afgańczyków, którzy nie wiedzieli, kiedy dokładnie przyszli na świat. – Ci z nas, którzy nie wiedzą, kiedy się urodzili, wybrali 1 stycznia. Ta data jest bardzo łatwa do zapamiętania – powiedział Tarik, który pracuje dla Amerykanów jako tłumacz.

REKLAMA
Ostatnie dekady nie były łaskawe dla Afganistanu, ściągając na to państwo niepokoje wewnętrzne oraz interwencje mocarstw – najpierw Związku Sowieckiego, a później Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Wojenna zawierucha oraz słabo rozwinięty system administracji publicznej sprawiły, że wielu rodziców nie odnotowywało dokładnie dnia, w którym przyszło na świat ich dziecko.
Brak dokładnej daty urodzenia do niedawna nie był wielkim problemem, ponieważ wielu Afgańczyków potrafiło się obyć bez państwowych dokumentów, choćby prawa jazdy czy dowodu osobistego. Jeśli ktoś miał już styczność z funkcjonariuszami publicznymi, ci zadowalali się przeważnie przybliżona datą urodzin z kalendarza muzułmańskiego.
Sytuacja zmieniła się, gdy do Afganistanu przybyli Amerykanie. Nowy porządek dał części Afgańczyków możliwości, jakich dotąd nie mieli (np. miejsca pracy, wnioski wizowe). Te wymagał jednak dokładnej daty urodzenia, wskazanej w kalendarzu gregoriańskim. Dlatego też wielu Afgańczyków musiało wybrać sobie "urzędowy" dzień urodzin. Wybór padał przeważnie właśnie na 1 stycznia (tego dnia urodziny obchodzi m.in. Hasti Gul, gwiazda afgańskiego krykieta).