Złodzieje próbowali ukraść urnę z prochami Zygmunta Freuda.
Złodzieje próbowali ukraść urnę z prochami Zygmunta Freuda. Fot. Stephencdickson / WikimediaCommons.org / Lic. CC BY SA 3.0 / http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Szczątki twórcy psychoanalizy próbowali ukraść złodzieje z londyńskiego krematorium. Ślady włamania policja odkryła na starożytnej greckiej urnie, którą złożono prochy Zygmunta Freuda i jego żony. Przeniesiono je w bezpieczniejsze miejsce.

REKLAMA
"Nikczemnym aktem" nazwali policjanci próbę kradzieży, do jakiej doszło w krematorium Golders Green. Złodzieje chcieli ukraść urnę z prochami Zygmunta Freuda, twórcy psychoanalizy, i jego żony. Prochy znajdowały się w starożytnej greckiej urnie, której wiek ocenia się na 23 stulecia.
Według brytyjskich policjantów do próby włamania doszło 31 grudnia lub 1 stycznia. Na urnie państwa Freudów znajdują się ślady wskazujące na to, że ktoś próbował się do niej dostać. Teraz została ona przeniesiona w bezpieczniejsze miejsce.
– Nawet odkładając na bok finansową wartość urny i historyczne znaczenie, fakt, że ktoś próbował ukraść ten przedmiot wiedząc, że zawiera ludzkie szczątki, jest niewyobrażalny – stwierdził detektyw Daniel Candler z brytyjskiej policji.
Freud przeprowadził się do Wielkiej Brytanii w 1938 roku, uciekając przed rządzącymi w Austrii nazistami. Zmarł w 1939 roku. Jego żona zmarła w 1951 roku i także została pochowana na terenie krematorium Golders Green. W tym miejscu znajdują się też szczątki wielu osobistości brytyjskiego życia publicznego, np. Amy Winehouse.

Źródło: Time.com