
Gdy Geoff Wilson dowiedział się, że jego koleżanka ma raka piersi, postanowił wybrać się na Antarktydę i zostać pierwszym Australijczykiem, który samotnie przemierzył ten kontynent. Wyczyn miał zwrócić uwagę świata na problem chorób nowotworowych piersi oraz pomóc w zbieraniu funduszy na rzecz walki z rakiem. Po 53 dniach maszerowania Wilson dopiął swego. W wyprawie towarzyszyły mu gigantyczne piersi, które przytwierdził do swoich różowych sań.
REKLAMA
Podczas wyprawy 43-letni Geoff Wilson, z zawodu weterynarz, przemierzył ponad 3,4 tysiąca kilometrów. Potrzebny sprzęt oraz zapasy żywności Wilson umieścił w różowych saniach, przykrytych plastikowym modelem piersi. Był to powiększony odlew, wykonany dzięki uprzejmości jego małżonki.
Wyczyn Wilsona docenił nawet premier Australii Tony Abbott. – Nie zrobiłeś tego dla osobistej sławy, zrobiłeś to dla słusznej sprawy. W imieniu wszystkich Australijczyków gratuluję ci tego niezwykłego, zdumiewającego dokonania – powiedział Abbott.
Do przemierzenia Antarktydy skłoniła Wilsona historia jego koleżanki, u której zdiagnozowano raka piersi. Wyprawa miała pomóc w nagłośnieniu problemu chorób nowotworowych. Przyświecał jej także bardziej przyziemny cel. Wilson chciał pozyskać sponsorów dla Fundacji McGrath, która pomaga kobietom cierpiącym na raka piersi.
Galeria zdjęć z wyprawy dostępna jest na Facebooku.
