
Amal Farah ma 32 lata, mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje w banku, i jest zdeklarowaną ateistką, choć dorastała w przywiązanej do islamu rodzinie. Odejście od religii przodków było dla niej wyjątkowo trudnym doświadczeniem. Rodzice Farah wyrzekli się bowiem niewiernej córki i zerwali z nią kontakt. Kobiecie grożono także śmiercią. Podobne problemy ma wielu byłych muzułmanów.
REKLAMA
Farah urodziła się w Somalii, skąd razem z rodzicami wyjechała do Jemenu, gdzie spędziła większość dzieciństwa. Następnie rodzina przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii. Farah była wówczas nastolatką, nastolatką zaczynającą wątpić we wpajaną jej od dzieciństwa wiarę. W końcu Farah oznajmiła rodzicom, że jest ateistką.
– To była najtrudniejsza rzecz, jaką w życiu zrobiłam. Moja mama była zszokowana, zaczęła płakać. To było dla niej bardzo bolesne. Kiedy zorientowała się, że mówię poważnie, zerwała ze mną kontakt – powiedziała Farah portalowi The Independent. Jej matka wróciła później do Somalii. Ostatni raz rozmawiała z córką 8 lat temu. Z jej mężem – żydowskim prawnikiem – nigdy się nie spotkała. Nie widziała także własnej wnuczki. Farah nie widuje się także ze swoim rodzeństwem.
Siedem lat temu w Wielkiej Brytanii powstało Forum Byłych Muzułmanów (The Ex-Muslim Forum). Wspiera ono osoby, które odeszły od islamu. Początkowo organizacja zrzeszała kilkanaście osób. Obecnie jej szeregi liczą ponad 3 tys. członków. W ubiegłym roku otwarto nawet północnoamerykański oddział Forum.
– W dokonywaniu publicznego "coming outu" chodzi o to, by pokazać innym, że tacy ludzie jak my istnieją. Wielu ludzi po porzuceniu wiary czuje się dziwnie, ludzie myślą, że nie są normalni. Forum jest miejscem, gdzie można spotkać podobnie myślące osoby, poczuć się bezpiecznie – powiedziała rzeczniczka Forum Maryam Namazie.
źródło: The Independent
