
W sobotę Janusz Palikot oficjalnie ogłosił koniec reorganizacji partii zwanej kiedyś Ruchem Palikota, przedstawił też opinii publicznej jej nowy program. – Jeśli mówimy o poważnej polityce, a nie wizerunkowym “spinie”, to absolutnie nic się nie zmieniło – ocenia dr Rafał Matyja. A prof. Kazimierz Kik dodaje, że nawet takie “jedynki” na listach jak Kutz, Hartman czy Siwiec, mogą nie uratować Palikota przed wyborczą klęską.
– Jeśli mówimy o poważnej polityce, a nie wizerunkowym “spinie”, to absolutnie nic się nie zmieniło – odpowiada politolog i publicysta dr Rafał Matyja na pytanie o to, jak oceniać zakończony w weekend proces reorganizacji Ruchu Palikota w Twój Ruch. Jego zdaniem trudno też powiedzieć, żeby partii udało się skutecznie zbudować konstruowany na opozycji wobec SLD wiarygodny wizerunek “innej lewicy”.
Partii Palikota trudno jest uniknąć tematów, które ją zrodziły: m.in. antyklerykalizmu i walki o legalizację marihuany. TR nie ucieknie od samego siebie. Ale niestety są to hasła skazujące partię na niszowość. Poparcie dla tego typu postępowych poglądów jest w skali kraju marginalne.
A ostatnie działania i wypowiedzi członków partii wyraźnie wskazują, że w żadnym razie nie zamierzają oni w imię politycznego realizmu odpuszczać Kościołowi Katolickiemu. – Stajemy naprzeciwko frontu zarządzania nienawiścią, który obejmuje ludzi od Kościoła Katolickiego i ich atak na "ideologię gender", poprzez prawicowych publicystów stygmatyzujących "nowych Żydów" w dzisiejszej Polsce, czyli tzw. dzieci resortowe – mówił cytowany przez portal Deon.pl Palikot na radzie krajowej partii.
Prof. Kazimierz Kik zauważa jednak, że po stronie atutów partii należałoby zapisać fakt pozyskania na wyborcze “jedynki” Europy Plus takich “lokomotyw”, jak Hartman, Kutz czy Siwiec. – To są bardzo ciekawe osoby, wartościowe intelektualnie i mogące przyciągnąć wyborców – zauważa politolog. Ale rację ma chyba także dr Rafał Matyja twierdząc, że konieczność pozyskiwania na listy takich właśnie “nazwisk z zewnątrz” świadczy o kadrowej słabości samej partii.

