Kult różu w sklepach zabawkowych, czyli jak się zmieniło LEGO "dla dziewczynek" od 1981

Jak zmieniły się klocki [url=http://tinyurl.com/m9rl3j7]LEGO[/url] na przestrzeni lat?
Jak zmieniły się klocki LEGO na przestrzeni lat? Fot. Shutterstock
Jak wyglądało LEGO "dla dziewczynek" ponad 20 lat temu? Jak się okazuje, nie było niczego takiego - było po prostu LEGO dla dzieci. Skąd się zatem wzięły przesłodzone różowe zabawki i lalki z makijażem i figurą modelki? Jak na przestrzeni lat zmienił się świat dziecięcych zabawek?

Dziecko na powyższym zdjęciu trzyma zestaw klocków LEGO. Nie są one ani różowe, ani świecące. Nie są także przeznaczone tylko i wyłącznie dla dziewczynek. Bohaterka kampanii reklamowej z 1981 roku nie ma na sobie także niczego różowego - zdjęcie przedstawia bowiem dziecko, które buduje z klocków dla zabawy. A nie dziewczynkę, która buduje różowy zamek królewny ubranej w różową sukienkę i cekiny. Huffington Post informuje – Kiedyś zabawki były tworzone z myślą o wszystkich dzieciach - nie było podziałów, ani kolorowego przepychu. Jak i dlaczego zmieniły się klocki LEGO na przestrzeni lat?



LEGO to sławna firma zabawkarska, założona przez Olego Kirka Christiansena w 1932 roku w Danii. W początkowych latach istnienia firma zajmowała się między innymi produkcją drewnianych zabawek, następnie stały się one jedynym profilem jej działalności. Nazwę "LEGO" firma przyjęła w roku 1934. Jest to skrót utworzony z duńskiego zwrotu "Leg godt", czyli po prostu… baw się dobrze.

W 1947 r. firma LEGO zaczęła produkować zabawki z tworzywa sztucznego. Wielki światowy sukces przyniosły firmie klocki - cegiełki składane za pomocą systemu wypustek i odpowiadających im gniazd, pozwalające na uzyskiwanie wielu możliwych kombinacji połączeń. Pierwszy zestaw został wyprodukowany w 1949 roku, a w ciągu następnych lat firma poszerzała swój asortyment, i tak pozostało do dnia dzisiejszego.


Produkowane zestawy i serie klocków wciąż się powiększają, obejmując produkty przeznaczone dla różnych grup wiekowych. Koncern LEGO posiada około 70% udziału w światowym rynku klocków, co oznacza, że rocznie aż 400 mln ludzi bawi się codziennie jego produktami.

Klockami LEGO bawił się prawdopodobnie każdy z nas. Czy się zmieniły? Znacznie. Jak się okazuje, na przestrzeni 20 lat, sposób działania firmy zmienił się diametralnie. Napisał o tym popularny brytyjski serwis internetowy Huffington Post. Według nich, jeszcze dwadzieścia lat temu sławne firmy zabawkarskie z LEGO na czele nie tworzyły podziałów między dziećmi - nie było osobnych zestawów dla chłopców, ani osobnych dla dziewczynek.


Huff Post uwagę zwraca na zbytnie feminizowanie klocków. Ich zdaniem są one do bólu dziewczęce, a za mało unisex. Jednocześnie przypomina także, że takie podejście firm zabawkarskich może mieć negatywny wpływ na rozwój dziewczynek - ich zdaniem, firmy te od kilku lat zbytnio idealizują obraz kobiety, dając małym dzieciom nadzieję, że i one, kiedy dorosną, będą wizualnie idealne.

Według brytyjskiego serwisu internetowego, podobną sytuację zauważyć można odnośnie innych wielkich i sławnych koncernów zabawkowych. Na przestrzeni kilku lat wyraźnie "zróżowiały" także koniki Pony czy popularne Troll Dolls.

Jak to właściwie jest z tym wszechogarniającym nas różem? Zacznijmy od tego, że kiedyś małe dzieci ubierano tylko na biało - to był kolor zwyczajowo przypisany niemowlętom. Dziś nieskazitelnie białe ubranka odchodzą jednak do lamusa - panuje bowiem kult różu. Przeciwnicy różowego nie walczą z samym kolorem, ale ze wszystkim, co za nim stoi, czyli "różowym sposobem myślenia". Na czym on polega? Na promowaniu kiczu, tandety i stawianiu wyglądu zewnętrznego ponad wszelkimi innymi wartościami. Na wychowaniu dziewczynek na małe księżniczki, których rolą jest pięknie wyglądać i czekać na księcia z bajki.

To samo dotyczy zabawek, których również dosięgnął kult różu. Działy zabawkowe wręcz ociekają różem, brokatem i cekinami. Najczęściej są to zestawy typu: mała księżniczka, fryzjerka, kosmetyczka czy sprzęty domowe. Gratulacje dla tego, komu uda się w dziale dziewczęcym znaleźć zabawkę dla dziewczynki lubiącej chodzić po drzewach, interesującej się geografią, paleontologią czy w ogóle nauką. Oczywiście znajdziemy takie zabawki, ale by je kupić, polecam szukać w dziale chłopięcym.

Różowy to ładny kolor. Oczywiście w umiarze. Nie namawiam do zaprzestania kupowania różowych ubranek i zabawek, jednak faktem jest, że na przestrzeni ostatnich kilku lat zabawkowe działy zróżowiały do granic możliwości. Kiedy wchodzi się do sklepu zabawkowego, od wszechobecności tego koloru można wręcz dostać oczopląsu. Huffington Post słusznie zauważył - przeciwnicy różowego stylu myślenia próbują zwrócić uwagę na fakt, że współczesna popkultura wpycha dziewczynki w kult idealnego ciała i deprecjonuje możliwości umysłu. Nie przesadzajmy zatem z różem, kupujmy także zabawki "chłopięce". Bądźmy bardziej unisex. Nie dla nas, lecz dla dobra i zdrowego dorastania naszych dzieci.



źródło: huffingtonpost.co.uk
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...