
Kto nie słyszał jeszcze o pięknych, pionowych ogrodach, które powoli zaczynają zdobywać ściany miejskich budynków? To rozwiązanie zostało stworzone i spopularyzowane przez francuskiego botanika, który z ogromną pasją podchodzi poznawania i projektowania zieleni.
REKLAMA
W przestrzeni miejskiej, często po prostu brakuje roślin. To problem dotyczący bardzo wielu, często w pośpiechu planowanych i budowanych miast. W zabetonowanych przestrzeniach wcale nie żyje się dobrze, ludzie potrzebują zieleni.
Działania Patrica udowadniają, że nawet dla mieszkańców najbardziej przerażających, betonowych osiedli jest nadzieja. I moim zdaniem, jego rozwiązanie po stokroć przebija, nawet najbardziej starannie dobrany odcień nowego tynku (jasna brzoskwinka, czy może majtkowy róż?).
Botanik wyspecjalizował się w projektowaniu całorocznych pionowych ogrodów, które są samowystarczalne i zamontowane na specjalnych siatkach, dodatkowo zabezpieczających ściany budynku na którym instalowane są rośliny. Ogrody mogą być projektowane zarówno do wnętrza (wtedy trzeba będzie je podlewać), jak i na zewnątrz. Rośliny są wybierane w zależności od preferencji klientów i klimatu, w jakim znajduje się inwestycja.
Kompozycje botanika są piękne i użyteczne, przypominają w miejskich przestrzeniach, że człowiek jest częścią przyrody, zależną zarówno od jedzenia, które pochodzi z ziemi, jak i powietrza, które oczyścić z przemysłowych wyziewów potrafią tylko rośliny. Ogrody Patrica mogą być fantastyczną receptą na zapobiegnięcie ekologicznej apokalipsie, którą teraz możemy obserwować w Chinach, w Pekinie.
