http://stolenrum.com/

W artykule o festiwalu sztuki ArtBasel wspominam o tym, jak lokalne firmy, przy okazji trwania imprezy starają się promować swoje produkty i usługi. Czasem ich działania przypominają artystyczny performance.

REKLAMA
Promocja lokalnego rumu Stolen to pomysł, który myślę, że nad Wisłą (jak już będzie odrobinkę cieplej) sprawdziłby się bezbłędnie.
Na plażowych rowerach zamontowano skrzynki ze stylizowanego drewna. W nich przechowywane są opatrzone zabawnymi, charakterystycznymi etykietami butelki, których złota zawartość jest rozlewana do papierowych, jednorazowych kubeczków.
logo
http://stolenrum.com/
Napisy na etykietach są stylizowane na zrobione odręcznie. Na niektórych butelkach pojawiają się skreślenia, poprawki. Wyglądają tak, jakby powstawały w pośpiechu, niedbale. Zabieg jest jednak oczywiście dobrze przemyślany. Stolen Rum nawiązuje swoimi etykietami do czasów prohibicji, kiedy to rum był wytwarzany w małych manufakturach i rozprowadzany nielegalnie przez wpływowych gangsterów.
logo
http://stolenrum.com/
Rowerowe hostessy nie działają już nielegalnie, Stolen dba, by pojawiały się one na większości najciekawszych wydarzeń i festiwali. Szczęśliwcy którzy na nie trafią mogą za darmo degustować wybraną wersję rumu. Nad Wisłą mogłyby pojawiać się przebrane za piratów. Obok tego słynnego w Warszawie gościa z plecakiem, którzy krzyczy ,,piwo!". Różnica byłaby tylko taka, że tutaj rzeczywiście musiałyby działać nielegalnie. A więc już bez stylizacji i naprawdę na pohybel.
logo
http://stolenrum.com/
logo
http://stolenrum.com/