
Nie trzeba było długo czekać, by obecność na Ukrainie polityków PiS i PO zaowocowała kłótnią o to, kto "lepiej" pomaga EuroMajdanowi. "Protasiewicz powinien być tu z nami, a nie robić kampanię" – atakował na Twitterze Adam Hofman opatrując swój komentarz zdjęciami z płonącej barykady.
Grupa polityków PiS postanowiła udać się na Ukrainę i spotkać z liderami tamtejszej opozycji. Wśród delegatów Prawa i Sprawiedliwości są Adam Lipiński, Adam Hofman oraz europosłowie Ryszard Czarnecki i Tomasz Poręba.
– Chcemy zgłosić wniosek o kolejną rezolucję z debatą, chcemy do tej rezolucji wprowadzić zapisy dotyczące sankcji dla przedstawicieli władzy oraz wniosek o zamrożenie kont dla najbardziej prominentnych polityków – mówił w “Gazecie Prawnej” Tomasz Poręba, poseł do Parlamentu Europejskiego, tłumacząc powody tej inicjatywy.
Jednak jeszcze zanim europosłowie zgłosili swój wniosek, głos na Twitterze zabrał (również obecny na Ukrainie) Adam Hofman. Jego pierwszy wpis z ogarniętego chaosem miejsca starć dotyczył… Jacka Protasiewicza z PO, wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
Pod zdjęciem płonącej barykady Hofman zaznaczył, że tam właśnie, przy ulicy Hruszewskiego, gdzie trwają najostrzejsze walki, znajduje się cała delegacja PiS. “Gdzie Pan jest Panie Protasiewicz?”
A. Lipinski, @TomaszPoreba, @r_czarnecki @Ryszardna. Hruszewskiego. Gdzie Pan jest Panie @ProtasiewiczJ? pic.twitter.com/WKkvhonrAB
— Adam Hofman (@AdamHofman) January 25, 2014
I aby nikt nie miał wątpliwości, że delegacja PiS jest na pierwszej linii walk wrzucał kolejne zdjęcia opatrzone złowieszczo brzmiącymi komentarzami w stylu “Za ogniem czeka Berkut” oraz zaznaczał, że nie widział w okolicy żadnych innych zagranicznych polityków.
Tymczasem Jacek Protasiewicz dał się wciągnąć w tę wymianę zdań odpowiadając, że jest na spotkaniu z Polakami z Kresów w Sycowie. “I nie mam wątpliwości że tak mądrzej niż przy oponach” – odpowiedział Hofmanowi. Ten z kolei w kolejnych komentarzach podkreślał: “Protasiewicz powinien być tu z nami, a nie robić kampanię”.
“Żenujące jest to licytowanie. PL powinna mówić jednym głosem” – trafnie podsumował całą dyskusję jeden z Twitterowiczów. Podobnie sprawę skomentowała Dominika Długosz z Polsat News.
Panowie @AdamHofman i @ProtasiewiczJ dajcie spokój. Powagi troszkę i szacunku, nie macie go dla polskiej polityki, miejcie dla Ukrainy.
— Dominika Długosz (@DidiDlugosz) January 25, 2014
