"Prymitywni, brutalni, mniej moralni, bardziej zdolni do rzeczy złych i najgorszych". Czy tacy są ateiści?

Według ks. Oko ateiści są "prymitywni" i "brutalni". Najwyraźniej nie można się sugerować jego "badaniami".
Według ks. Oko ateiści są "prymitywni" i "brutalni". Najwyraźniej nie można się sugerować jego "badaniami". fot. Zofia Rojek / naTemat.pl
–Ateiści, jak to pokazują badania, są mniej moralni, mniej duchowi, bardziej zdolni do rzeczy złych i najgorszych, bardziej prymitywni, brutalni. Oni najbardziej poniżają godność człowieka – tak w środę mówił do zebranych na spotkaniu w Pszczynie ks. Dariusz Oko.


Nie udało mi się dotrzeć do badań, jakimi dysponował ks. Oko, porozmawiałam za to ze zdeklarowanymi ateistami. Czy czują się "mniej moralni" i "bardziej prymitywni" od osób wierzących?


Agnieszka, 25 lat, artystka sztuk wizualnych i Rafał, również 25 lat, fotograf i przyszły florysta
Agnieszka: W sumie to nigdy nie zastanawiałam się, czy mogłabym być wierząca. W mojej rodzinie wszyscy są ateistami, nigdy nie myślałam, że mogłoby być inaczej. U Rafała jest tak samo.
Rafał: Moi rodzice nie wierzą w Boga, w dodatku czytają "Nie".
Czy czujecie się gorsi od reszty? (Na to pytanie oboje potrafią odpowiedzieć tylko ironicznie) Rafał: tak, jako ateista zdecydowanie uważam się za kogoś gorszego. Agnieszka: A mi mój ateizm nie pozwala normalnie funkcjonować w społeczeństwie, sądzę, że jestem niepełnowartościowym człowiekiem i w dodatku cierpię z powodu odrzucenia przez przyjaciół. A tak na serio to uważam, że to jakiś stek bzdur. Naprawdę, nigdy o tym nie myślałam, uważam, że mało kogo obchodzi to, czy wierzę, czy nie. Ale wiem, że nie mogłabym być z kimś wierzącym.




Patryk, 23 lata, barista, przyjechał z Katowic

Nie wierzę w Boga. Kiedyś chodziłem do kościoła, ale to głównie ze względu na tradycję, nie traktowałem tego jako aktu religijnego. Pewnie właśnie dlatego czasami mam wątpliwości, ale to tak jak pewnie każdy.

Co myślisz o wypowiedzi ks. Oko dotyczącej ateistów? To po prostu śmieszne. Ta wypowiedź jest potwornie uogólniająca i bezsensowna, przecież katolik też może być zdolny do poważnych zbrodni. Wiara albo jej brak nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o człowieka. Nie trzeba być wierzącym, żeby być dobrym.




Jola, 34 lata, pracuje w "Feminotece", gdzie zajmuje się księgarnią i telefoniczną pomocą dla kobiet doznających przemocy.


Jestem ateistką, nie wierzę w Boga. Oczywiście z przyczyn społecznych zostałam posłana przez rodziców do Komunii Świętej, ale obecnie przymierzam się do formalnego odejścia z kościoła. Tym bardziej, że proces apostazji został niedawno znacznie ułatwiony.

Uważam, że Boga nie ma – i to jest właśnie stan naturalny. Oprócz tej podstawowej zasady nie akceptuję hierarchicznej struktury kościoła i tego, ze manipulują standardami etycznymi.

Czy ateista jest bardziej "skłonny do czynienia zła" niż człowiek wierzący?
Uważam, że wręcz przeciwnie. Ateista musi być sam odpowiedzialny za wszystko, co robi, a osoba wierząca może to zrzucić na karb wiary i w ten sposób tłumaczyć złe postępowanie. Takich przykładów w historii mieliśmy bardzo dużo.


Michał, 28 lat, pracuje w kawiarni, robi filmy i muzykę
Jestem ateistą, nie wierzę w Boga. Trzeba pamiętać, że żyjemy w kulturze, która jest przesiąknięta dogmatami i zasadami zaczerpniętymi z Dekalogu i nie ma się co oburzać. Nigdy nie czułem, żebym był w jakikolwiek sposób "przesiąknięty" opatrznością bożą, ani tym bardziej nie czułem "opieki" ze strony siły nadprzyrodzonej. Ateizm to z pewnością nie jest pójście na łatwiznę, ktoś kiedyś powiedział, że najtrudniej jest nie wierzyć. I miał rację.

Czy uważasz się za osobę bardziej skłonną do "okrutnych czynów" niż katolicy? Ależ skąd, mam raczej łagodne usposobienie, w ogóle nie jestem agresywny. Uważam, że należy wierzyć w siebie – nie wierzę w nic ponad to, ani w żadną istotę, ani nadprzyrodzony twór, kreacjonizm też jest mi obcy. A mimo to jestem dobrym człowiekiem.



Tomek, 23 lata, student psychologii

Czy jesteś ateistą? To wcale nie jest takie łatwe od określenia, zależy jaką przyjmiemy definicję. To, co nie jest ateizmem dla mnie, byłoby nim dla kogoś innego i na odwrót. Na pewno nie patrzę na Boga osobowo i nie jestem skłonny przypisywać mu jakiś konkretnych intencji, ale mogę dopuścić istnienie jakiegoś odgórnego porządku. Człowiek może przekraczać siebie, ja nie identyfikuję się z jakąś konkretną doktryną. Jeżeli rozumiemy Boga jako jakąś wyższą istotę, która pociąga za sznurki to nie, nie wierzę w Boga.

Czy uważasz, że ateiści są gorsi od tych, którzy wierzą? Trudno jest oceniać "jakość" czy moralność ateistów jako grupy. Ludzie, którzy są religijni będą przestrzegać pewnych zasad, ale nie znaczy to, że ci, którzy są ateistami będą z gruntu źli. Uważam, że to jest bardzo źle postawiony problem. To jakaś generalizacja, kompletnie się z nią nie zgadzam.

Za swoją wypowiedź ksiądz Oko może trafić przed sąd. Chętnych do przyłączenia się pozwu zbiorowego zbiera tyszanin, Robert Trybus. Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...