Członkowie organizacji Civitas chcą ograniczyć kupowanie brytyjskich nieruchomości przez bogatych [url=http://shutr.bz/1kyu6UI]obcokrajowców[/url]
Członkowie organizacji Civitas chcą ograniczyć kupowanie brytyjskich nieruchomości przez bogatych [url=http://shutr.bz/1kyu6UI]obcokrajowców[/url] fot. shutterstock.com

W poniedziałek prawicowy, brytyjski think tank ma zamiar zaprezentować raport zatytułowany "Finding Shelter", w którym ostrzegają przed zbyt dużym udziałem obcokrajowców w angielskim rynku nieruchomości. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że w ostatnim roku nastąpił boom na kupno nieruchomości w Wielkiej Brytanii przez obcokrajowców, co – ich zdaniem – może mieć poważne konsekwencje.

REKLAMA
Raport przygotowała organizacja Civitas. Z jej statystyk wynika, że aż 85 proc. najlepszych londyńskich nieruchomości w 2012 roku kupili zagraniczni inwestorzy. Według ekspertów agencji nieruchomości Savills, w zeszłym roku aż siedem miliardów funtów wydano na luksusowe nieruchomości w Londynie i tylko 20 proc. całości należało do obywateli Wielkiej Brytanii.
Według twórców raportu, problem nie leży w tym, ze najlepsze nieruchomości są kupowane przez obcokrajowców. Dla członków organizacji "Civitas" alarmujące jest, że w ciągu ostatnich dwóch lat tylko 27 proc. nowych nieruchomości wybudowanych w Londynie zostało kupione przez Brytyjczyków. Więcej niż połowa z nich została sprzedana obywatelom Singapuru, Hong Kongu, Chin, Malezji i Rosji.
Oznacza to, że nowe londyńskie mieszkania stają się inwestycjami dla najbogatszych ludzi z całego świata, przez co nie mogą być zamieszkiwane przez Brytyjczyków. "To dobra wiadomość dla agentów nieruchomości, którzy z radością przyjmują każdy wzrost na rynku. Ale to nie jest dobre dla tych wszystkich, którzy już zostali wypchnięci na dół drabiny społecznej" – czytamy w raporcie.
Organizacja Civitas proponuje drastyczne zmiany na rynku nieruchomości, które miałyby znacząco zmienić zasady nabywania londyńskich nieruchomości w celach inwestycyjnych. Na problem zwrócił też uwagę Sadiq Khan, kandydat Partii Pracy na burmistrza Londynu: – W aglomeracji znajduje się 50 tys. pustych domów. To kompletne szaleństwo. Musimy zatrzymać proces wykorzystywania nieruchomości jako skarbonek dla najbogatszych ludzi z całego świata – stwierdził.

Źródło: "Guardian"