
Takie katastrofy w wielu krajach łączą naród. W Polsce ta katastrofa wykopała jeszcze większe rowy, niż były wcześniej. Ona dzieli społeczeństwo.To w dużej mierze jest wina Prawa i Sprawiedliwości, ale i wypowiedzi innych polityków to utrudniają. Takim przykładem może być Janusz Palikot.
REKLAMA
Ruch Palikota powstał jako odpowiedź wobec obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Na pewno niektóre wypowiedzi tej partii, ale też i innych utrudniają zakończenie tego podziału społecznego. Jednak to, co robi PiS przechodzi wszelkie granice. Powstają różne teorie. Wszyscy uważają, że ktoś, kto został tak mocno zraniony ma prawo do wielkiego bólu, ale to już jest przekroczenie granic.
Nawet za wiele lat trudno będzie o pojednanie. Pochowanie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu to tworzenie pewnego mitu tej śmierci. Np. za sto lat ktoś zapyta: dlaczego akurat ten prezydent tam spoczywa? To będzie powodowało, że ta cała dyskusja i argumenty będą wracały. Zwolennicy jednej stronie powiedzą swoje, druga strona się z tym nie zgodzi.I wszystko będzie wracało.