Wiceprezes PiS, Adam Lipiński
Wiceprezes PiS, Adam Lipiński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości, min. szef klubu Mariusz Błaszczak i wiceprezes Adam Lipiński jadą na Litwę. Mają zamiar spotkać się z tamtejszymi posłami, ale także z Polakami mieszkającymi na Litwie i władzami Akcji Wyborczej Polaków.

REKLAMA
Sytuacja mniejszości narodowych na Litwie, w tym Polaków jest napięta – jak podaje wp.pl przyczyniła się do tego min. decyzja sądu o nałożeniu grzywny na Bolesława Daszkiewicza, dyrektora administracji samorządu rejonu solecznickiego, który nie zgodził się na usunięcie dwujęzycznych, polsko–litewskich tablic z nazwami ulic. Decyzją sądu 6 lutego ma zapłacić ok. 43,4 tys. litów, czyli ok. 12 tys. euro.
Politycy PiS postanowili przekazać mu na ten cel 30 tys. złotych, które pochodzą ze składek członkowskich. Zbiórkę funduszy na ten cel rozpoczęli również Polacy mieszkający na Litwie.
Politycy PiS mają zamiar spotkać się z szefem komisji spraw zagranicznych litewskiego parlamentu, z przewodniczącym polsko-litewskiej grupy parlamentarnej Giedyminasem Kirkilasem oraz z władzami okręgu solecznickiego. Pozytywnie odpowiedzieli na apel wiceprzewodniczącego litewskiego parlamentu, posła AWPL Jarosława Narkiewicza, który pod koniec stycznia zaprosił liderów wszystkich partii parlamentarnych polskiego Sejmu. Chciał, by w ten sposób mogli zapoznać się z sytuacją mniejszości narodowych na Litwie.
Pod koniec stycznia sporo komentarzy zebrała wypowiedź litewskiego ministra kultury, Szarunasa Birutisa, który stwierdził, że "Polska zagraża Litwie". To właśnie Ministerstwo Kultury jest odpowiedzialne za przygotowanie ustawy o mniejszościach narodowych, która ma regulować m.in. podwójne nazewnictwo ulic w miejscowościach i możliwość używania języka narodowego w życiu publicznym.
Źródło: wp.pl