
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski przyznaje, że partia Janusza Palikota powinna była porozumieć się z SLD, chociaż z jego wypowiedzi wynika, że za winnego uważa Leszka Millera. Ocenia też, że to PiS wygra wybory do PE i tak samo może stać się z wyborami parlamentarnymi w 2015 roku, bo Platforma jest za słaba, by chronić przed PiS.
Aleksander Kwaśniewski jest przekonany, że Europa Plus zdobędzie dobry wynik w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" przyznaje jednak, że byłby on lepszy, gdyby partia Palikota wystartowała razem z SLD. Kwaśniewski zapewnia też, że kobiety mają duże szanse na zdobycie mandatu nie tylko z pierwszych miejsc na listach, ale i z drugich – wszystko dzięki metodzie suwaka. Ale najwięcej mandatów zdobędzie PiS.
Zdaniem byłego prezydenta na korzyść partii Jarosława Kaczyńskiego będzie działała frekwencja. Kwaśniewski ocenia, że także eurowybory przyniosą ważne rozstrzygnięcia, bo okaże się, czy popchną do współpracy Twój Ruch i SLD, które mogłyby wystawić wspólnego kandydata w wyborach prezydenckich. Poza tym najbliższe wybory mogą otworzyć polskim politykom drogę do najważniejszych unijnych stanowisk. Jego zdaniem Większe są szanse na szefostwo unijnej dyplomacji dla Radosława Sikorskiego, niż przewodnictwo w Radzie Europejskiej dla Donalda Tuska.
Były prezydent mówi też kilka zdań o Ukrainie. To właśnie Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski i Paweł Kowal zostali określeni jako najbardziej wpływowi lobbyści... Ukrainy na świecie. Listę polityków, którzy budują pozycję Kijowa na arenie globalnej opublikował właśnie ukraiński Instytut Polityki Światowej.
czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
