
Polscy misjonarze znaleźli nietypowy sposób na wsparcie ofiar konfliktu w Republice Środkowoafrykańskiej. W Tłusty Czwartek będziesz mógł kupić „afrykańskiego pączka”. Wten sposób nie tylko zjecie pączka w Polsce, ale także „poślecie” kolejnego do Afryki w formie pieniędzy, które zostaną przekazane na pomoc medyczną, żywność, a także odbudowę spalonych przez bojówkarzy domów.
Rok temu po raz pierwszy przeprowadziliśmy taką akcję. Była całkiem udana. Jednak w tym roku mamy o wiele poważniejszą misję. Niestety mnóstwo osób ucierpiało w wyniku konfliktu. Działamy na terenie czterech wiosek. Właśnie dzisiaj wróciłem z jednej, Geboi, naliczyliśmy się 131 spalonych domów. Natomiast w większej wiosce Bang spalono ponad 500 domów. W dwóch pozostałych jeszcze nie byliśmy. Mamy własny warsztat stolarski, więc tam zajmiemy się produkcją drzwi i okien. Jednak musimy zebrać fundusze, by mieć za co kupić materiały. Do tego dochodzą leki, jedzenie. Każda forma pomocy się przyda. CZYTAJ WIĘCEJ
Na stronie „Wyślij Pączka Do Afryki” możemy znaleźć listę cukierni, które biorą udział w akcji. Na razie zgłosiło się 12 cukierni, jednak organizatorzy liczą na to, że do „Tłustego Czwartku” (27 luty), kiedy będą sprzedawane „afrykańskie pączki”, liczba znacząco wzrośnie. Na razie większość cukierni dowiaduje się o akcji pocztą pantoflową.
– Znajoma zapytała, czy się przyłączę. Od razu się zgodziłem – mówi Łukasz Nowomiejski z kawiarni „Central Park” w Lublinie. – Mamy tydzień do zbiórki, a już widać jakieś zainteresowanie tymi „afrykańskimi pączkami”. To fajny sposób na to, by komuś pomóc. To naprawdę za wiele nie kosztuje, a akcja jest naprawdę super – opowiada nasz rozmówca.
Skontaktowaliśmy się z właścicielem pobliskiej sieci cukierni. – Jesteśmy zainteresowani. Akcja brzmi dosyć interesująco – usłyszeliśmy. Właściciel poprosił o przedstawienie wszystkich informacji na temat legalności tej zbiórki i szczegółów. Na szczęście na stronie akcji można znaleźć wszystkie wymagania, a koordynatorzy akcji w Polsce udzielają odpowiedzi na wszelkie pytania.
– Jeśli żadna cukiernia w waszych miastach nie bierze udziału w tej akcji to zawsze jest szansa pomóc – mówi nam Piotr Gajda, szef akcji na Polskę.
– Zawsze można wysłać „pączka elektronicznego”. Tu każda złotówka jest na wagę złota – kończy.

