Co turyści najczęściej przywożą z Warszawy?
Co turyści najczęściej przywożą z Warszawy? fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta

Co najlepiej charakteryzuje Warszawę? Jak wygląda prawdziwy symbol stolicy? Co może stać się przedmiotem, który najlepiej obrazuje jej historię i klimat? Odpowiedzi na pytanie o to, jak Warszawę widzą ludzie spoza niej, można poszukać w sklepach z pamiątkami.

REKLAMA
W Warszawie nie ma promenady zastawionej straganami z pamiątkami, jak w nadmorskich miastach, nie ma także specjalnej „ulicy suwenirów” podobnej do zakopiańskich Krupówek. Mimo to, usiana jest drobnymi sklepami z pamiątkami, które kumulują się w okolicach Zamku Królewskiego i centrum. To w nich codziennie dziesiątki turystów szukają przedmiotu, który będzie przypominał im o wizycie w Warszawie.
Polska rodem z Chin
Tradycyjne pamiątki, dostępne w takich miejscach, delikatnie mówiąc nie należą do szczytowych osiągnięć kunsztu i estetyki. Są zazwyczaj wykonane tanim kosztem, raczej niedbale i najczęściej miejscem ich pochodzenia są Chiny, zamiast Mazowsza. Jednak wcale nie ogranicza to zapotrzebowania na tego typu suweniry.
Przez biznes pamiątkarski przetoczyły się różnorakie trendy. Były metalowe figurki w kształcie monumentów i budynków, które można spotkać do dziś, lecz według właścicieli sklepów z suwenirami sprzedają się kiepsko. Były bryłki szkła z motywem wyciętym w środku laserem. Były ciupagi, które kupowano nie tylko w Warszawie, ale także nad morzem.
Parcie na szkło
Obecnie trudno wyróżnić konkretne zjawisko rządzące asortymentem sklepów z pamiątkami. Jest i szkło, i metal, i plastik, i porcelana. Zastanawiające jest jednak, co najczęściej kupują turyści, aby ustawić później na regale w salonie. Co najbardziej kojarzy im się z Warszawą? Właściciele sklepów z pamiątkami odpowiadają zgodnie – kieliszek do wódki z napisem „Polska”.
logo
Hit wśród pamiątek naTemat.pl
- Najlepiej schodzą – twierdzą pracownicy sklepu Discover Poland, mieszczącego się w podziemiach Dworca Centralnego, nierzadko ostatniego miejsca, które widzą turyści w Warszawie. - Niektórzy kupują je hurtem - opowiadają ze śmiechem. Właściwie wszystko się zgadza - polska wódka, najlepsza według Hugha Laurie, wcielającego się w rolę Doktora House, doceniana także przez Bruce'a Willisa (co prawda za pieniądze). Trudno przejść wobec takiej rekomendacji obojętnie i nie kupić w Polsce czegoś, co kojarzy się z wódką. Na kolejnych miejscach listy ulubionych pamiątek plasują się kubki z napisem „Polska”, później pocztówki. A potem długo, długo nic.
- Turyści najrzadziej kupują metalowe figurki syrenek i rzeczy z motywem kurpiowskich wycinanek. Prawie nikogo z zagranicy nie interesują torby i koszulki z folklorystycznymi motywami, kupują je właściwie tylko Polacy – stwierdził jeden ze sprzedawców. - Jest to dla mnie dziwne, bo nie ukrywam, że właśnie te przedmioty są w mojej opinii najładniejsze. Ale widocznie nikomu się z Polską nie kojarzą.
Malowana porcelana
Obsługa w sklepie z pamiątkami tuż przy Zamku Królewskim na pytanie o przedmiot, na który jest największy popyt odpowiada, że na pierwszym miejscu są kieliszki, natomiast to, co „dzieje się dalej”, zależy od tego z jakiego kraju dany turysta pochodzi. - Rosjanie uwielbiają kolekcjonować talerze i dzwonki. Bardzo często kupują malowaną porcelanę. Lubią także magnesy - mówi jedna z pracownic. Najpopularniejszym motywem na magnesach kupowanych przez Rosjan jest Zamek Królewski i Kolumna Zygmunta. - Nie kupują nigdy tych z Pałacem Kultury, bo przecież uważają, że jest ich – stwierdziła ze śmiechem sprzedawczyni. Ludzie z innych miast Polski według niej także najczęściej kupują magnesy na lodówkę. Dlaczego? - Bo są najtańsze – odpowiedziała.
logo
naTemat.pl
Z kolei przybysze z południa Europy lubują się w dewocjonaliach. – Różańce z papieżem, krzyżyki, figurki Maryi, i tak dalej. Bardzo często kupują je turyści z Portugalii i Hiszpanii - włączył się do rozmowy inny pracownik sklepu. - A poza tym, to raczej schodzą kieliszki i malowane talerzyki. Podobnie mówili sprzedawcy w sklepie 100 metrów dalej.
logo
naTemat.pl
Idzie młode
Wielu młodych ludzi stara się uwolnić turystów od kieliszkowo-talerzykowej nudy, jednak ich dzieła z powodu problemów z dystrybucją, są najczęściej dostępne tylko w internecie, co raczej uniemożliwia ich zakup przez gości z zagranicy. Mowa tu o stronach HelloWawa i SoPolish.
Na szczęście, oryginalne pamiątki dostępne są także poza siecią. Goszcząc znajomych spoza Polski, na zakupy koniecznie zabierzcie ich do Centrum Sztuki Współczesnej. W tamtejszej księgarni znajdują się świetne, warszawskie skarby dla wymagających. Od przewodników i wygodnych map do zwijania w kulkę, po magnesy (zdecydowanie lepiej zaprojektowane i ciekawsze niż te w "zwykłych" sklepach), przypinki, torby, koszulki i zabawki, a wszystkie z nich stworzone zostały przez młodych artystów i projektantów. Jest tam wszystko, czego dusza turysty zapragnie. Oprócz kieliszków.