
Internauci śmiejąc się z Jacka Protasiewicza rozsyłają też memy z uśmiechniętym Grzegorzem Schetyną, jednym z największych przeciwników awanturującego się posła. Schetyna zapewnia, że nie cieszy się z kłopotów rywala, ale jednocześnie zaznacza, że jego zachowanie zaszkodzi Platformie. Dlatego zdaniem byłego wicepremiera należy dokonać zmian w kampanii wyborczej do PE, której szefem jest Protasiewicz.
REKLAMA
Grzegorz Schetyna zarzeka się, że nie cieszy się z kłopotów Jacka Protasiewicza, z którym niedawno przegrał walkę o przywództwo w dolnośląskich strukturach Platformy Obywatelskiej. – Każdy pisze swoją historię życia – stwierdził nieco filozoficznie w "Kontrwywiadzie RMF FM". – Politykowi wolno mniej i Protasiewicz o tym zapomniał – dodał Schetyna.
– Nie chcę się w to angażować. Nie chcę o tym rozmawiać, Protasiewicz musi z tym sobie poradzić – odpowiadał Schetyna przyciskany przez Konrada Piaseckiego. – Nie znam go z takiej strony, ale ludzie się zmieniają, to kwestia presji, dyspozycji dnia, także alkoholu. Polityk nie może sobie pozwolić na takie ekscesy, ani nawet dwuznaczne zachowania. To, co zdarzyło się we Frankfurcie, było niepotrzebne – wyrokował.
Ale ze słów Schetyny widać, że niechęć między nim a Protasiewiczem jest duża.
– To kompromitujące Polskę, polityków, samego Protasiewicza – oceniał. Choć zaraz dodawał: – Jest mi niezręcznie o tym mówić, bo w ostatnich miesiącach rywalizowaliśmy, wiec każde słowo naszej rozmowy będzie odczytywane w takim kontekście – mówił polityk.
– To kompromitujące Polskę, polityków, samego Protasiewicza – oceniał. Choć zaraz dodawał: – Jest mi niezręcznie o tym mówić, bo w ostatnich miesiącach rywalizowaliśmy, wiec każde słowo naszej rozmowy będzie odczytywane w takim kontekście – mówił polityk.
Jednak rywalizacja trwa chyba nadal, bo Schetyna widzi konieczność głębokich zmian w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, którą kieruje Protasiewicz. – To zachowanie będzie wykorzystywane przez oponentów politycznych. Trzeba będzie przesterować całą kampanię, jej rozmiar, finanse, personalia. Uważam, że to kłopot nie tylko dla Protasiewicza, ale i dla PO, dla polityków i dla Polski – mówił Grzegorz Schetyna. Nie powiedział jednak, że sam chce zająć miejsce Protasiewicza na liście do PE.
