W Sewastopolu frekwencja wyborcza najprawdopodobniej przekroczyła poziom 100 procent
W Sewastopolu frekwencja wyborcza najprawdopodobniej przekroczyła poziom 100 procent Fot. AFP news agency / youtube.com

Podczas niedzielnego referendum w Sewastopolu głos oddało ponad 474 tys. osób. Problem polega na tym, że jeszcze w listopadzie 2013 roku to krymskie miasto miało 385 tys. mieszkańców. Jeśli przyjąć, że w ciągu ostatnich miesięcy liczba mieszkańców miasta nie zmieniła się znacznie, to należy stwierdzić, że referendalna frekwencja wyniosła w Sewastopolu… 123 procent.

REKLAMA
O imponującej frekwencji napisał portal Ukraińska Prawda, powołując się na wyliczenia pewnego blogera. Ten ostatni dotarł do danych miejskiego Departamentu Statystyki, z których wynika, że 1 listopada 2013 roku Sewastopol liczył 385 462 mieszkańców. Liczba ta uwzględniała dzieci, które nie posiadają czynnego prawa wyborczego.
Oznacza to, że w ciągu kilku miesięcy liczebność miejskiej populacji wzrosła o ponad 80 tysięcy. Istnieje jednak i inne wyjaśnienie frekwencyjnego fenomenu. Są nim fałszerstwa wyborcze, do których miało dochodzić m.in. dzięki wprowadzeniu możliwości dopisywania nazwisk do spisu wyborców w lokalach wyborczych.
Rząd Ukrainy nie zgodził się na przekazanie krymskim władzom aktualnych spisów wyborczych, więc te posłużyły się listami sporządzonymi w 2012 roku przed wyborami parlamentarnymi. Osoby, których nie było na liście, a które twierdziły, że są zameldowane w Sewastopolu, były dopisywane na osobnej kartce i brały udział w referendum.

Reakcja na wyniki referendum