Zaginiony boeing linii Malaysia Airlines
Zaginiony boeing linii Malaysia Airlines Fot. Laurent ERRERA from L'Union, France / wikimedia.org / http://bit.ly/OB6weR / CC BY-SA

Wciąż nie wiadomo, co stało się z zaginionym samolotem linii Malaysia Airlines. Poszukiwania boeinga mogą jeszcze potrwać, tym bardziej, że współpraca, jaką rząd Malezji prowadzi ze swoimi sąsiadami, pozostawia wiele do życzenia. Świadczy o tym komunikat tajlandzkiej armii, która dopiero w miniony wtorek poinformowała, że kilka minut po wyłączeniu systemu łączności boeinga jej radar wykryły samolot, który mógł być właśnie zaginioną maszyną. Tajlandia nie informowała o tym wcześniej, ponieważ… nikt jej o to nie pytał.

REKLAMA
Rzecznik Królewskich Tajskich Sił Powietrznych powiedział we wtorek, że 8 marca, o godzinie 01:28 czasu malezyjskiego, radar tajlandzkiej armii wykrył sygnał wysłany przez samolot lecący w kierunku Cieśniny Malakka i Kuala Lumpur, z którego wystartował lot Malaysia Airlines 370. Samolot skierował się następnie w stronę malezyjskiego miasta Butterworth.
Odbierane przez radar sygnały były przerywane i nie informowały o numerze lotu. Cywilni kontrolerzy lotów utracili kontakt z transponderem boeinga o 01:20 czasu malezyjskiego.
Tajlandia nie przekazała tej informacji od razu, ponieważ początkowo „nie przykładała do niej wagi”. Królewskie Tajskie Siły Powietrzne skupiają się bowiem jedynie na tych danych, które mogą świadczyć o istnieniu zagrożenia dla państwa. Co więcej, wykryty przez radar samolot nie wszedł w przestrzeń powietrzną Tajlandii, a pierwsza prośba o przekazanie informacji, jaką wysłała Malezja, nie była konkretna.
Dopiero druga prośba była bardziej szczegółowa, co zaowocowało przekazaniem komunikatu o wykryciu przez radar samolotu, który mógł być zaginionym boeingiem. Nie wnosi on do śledztwa żadnych przełomowych informacji, ale pokazuje, że poszukiwania boeinga są prowadzone w niezbyt profesjonalny sposób.


źródło: HuffingtonPost.com