
Posłowie Platformy Obywatelskiej chcą wprowadzenia do szkół asystentów dla nauczycieli. Tymczasem wychowawcy są przeciwni tym zmianom. Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że jeśli rząd zrealizuje swoje plany, to nauczyciele wyjdą na ulice.
REKLAMA
Platforma Obywatelska chce by Sejm przyjął ustawę pozwalającą na zatrudnianie asystentów w szkołach. Takie osoby miałyby wspierać nauczycieli w prowadzeniu zajęć, a także pełnić funkcje opiekuńcze lub świetlicowe. Szczególnie przydatni mogą okazać się w najmłodszych klasach. Takie osoby mają mieć odpowiednie wykształcenie nauczycielskie i przygotowanie pedagogiczne. Jednak w odróżnieniu od nauczycieli będą musieli być w szkole 40 godzin tygodniowo i nie będą posiadali uprawnień, które wynikają z Karty Nauczyciela.
Zarząd ZNP zapowiedział, że w przypadku zatwierdzenia tej reformy zorganizują ogólnopolskie protesty. Sławomir Broniarz, szef ZNP, powiedział, że rozumie pomysł zatrudnienia asystentów. Jednak dodał, że oni również powinni podlegać Karcie Nauczyciela, albo mieć jasno określone zadania. Szef ZNP uważa, że tylko w taki sposób można powstrzymać samorządy od prób zastępowania w szkołach nauczycieli asystentami.
Czytaj także:
źródło: "Gazeta Wyborcza"
