
W 2007 roku Christoph Rehage wyruszył z Pekinu, by dotrzeć na piechotę do swojego domu w Monachium. Pierwotny cel podróży nie został wprawdzie osiągnięty, Rehage zakończył ją na zachodzie Państwa Środka, ale jego wyprawa i tak zdobyła spory rozgłos. Dokumentujące ją nagranie, które znów zaczęło krążyć po Facebooku, zdobyło nawet kilka nagród na różnych festiwalach filmowych.
REKLAMA
Przed wylotem do Pekinu, gdzie kontynuował studia, Christoph Rehage podjął się podobnej wyprawy w Europie, wracając pieszo z Francji do Monachium. Chińska podróż miała być jednak o wiele bardziej spektakularna, gdyż Rehage chciał wrócić na piechotę do domu aż z Pekinu. Swojego celu nigdy nie osiągnął, ale jego dokonanie i tak robi wrażenie. W ciągu niecałego roku (od listopada 2007 do października 2008 roku) urodzony w 1981 roku Rehage przeszedł 4,6 tys. km.
Niemiec nagrywał fragmenty swojej wyprawy, a powstały w jej trakcie film zdobył kilka nagród podczas podróżniczych festiwalów. Rehage, który w trakcie wyprawy w ogóle się nie golił i nie strzygł, zapewnia, że trasę wiodąca z Pekinu do Urumczi pokonał na piechotę.
Na filmie widać wprawdzie, że podczas podróży Niemiec korzystał z samolotów, ale – jak zapewnia – robił to wyłącznie w czasie przerw, gdy musiał szybko pokonać dużą odległość (np. wrócić do Pekinu), by rozwiązać nieprzewidziane problemy administracyjne i osobiste. Wyprawa doczekała się nawet własnej strony internetowej.
