Wyjątkowo korzystne warunki pracy, niezgodne z prawem zatrudnienia – tak wyglądała rzeczywistość w Centrum Projektów Informatycznych MSWiA
Wyjątkowo korzystne warunki pracy, niezgodne z prawem zatrudnienia – tak wyglądała rzeczywistość w Centrum Projektów Informatycznych MSWiA Fot. Paweł Małecki / AG

Przy rządowych projektach informatycznych wbrew przepisom zatrudniano pracowników, którzy nie byli potrzebni, i obok standardowej pensji oferowano im wysokie premie – to najnowsze ustalenia prokuratury w sprawie afery korupcyjnej w Centrum Projektów Informatycznych MSWiA.

REKLAMA

Kolejnych szczegółów tzw. infoafery dostarczył Andrzej M., były dyrektor CPI. Jak pisze „Rzeczpospolita”, zeznał w prokuraturze, że pięć lat temu dał pracę w Centrum dwóm osobom, które polecił jego przełożony, wiceminister odpowiedzialny za cyfryzację. M. twierdzi, że nie potrzebował nowych pracowników, jednak wiceminister nalegał i podkreślał, że tak naprawdę będą oni pracować dla samego MSWiA.

Zdaniem prokuratorów odbyło się to niezgodnie z prawem. Wiceministrowi Witoldowi D. postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego „w celu osiągnięcia przez zatrudnionych korzyści majątkowej”.

O jaką korzyść chodzi? Dwaj mężczyźni mieli wyjątkowo korzystne warunki. Pracowali zdalnie, za co otrzymywali miesięcznie prawie 10 tys. zł: 3,1 tys. pensji oraz 6,7 tys. premii. „Byli tak zaszeregowani, że dostawali więcej niż inni pracownicy CPI, mieli też innego przełożonego” – mówi cytowany przez „Rz” śledczy.

Jeden z pracowników w rozmowie z dziennikiem przekonuje, że wszystko odbyło się uczciwie. "Zaproponowano mi pracę, bo miałem doświadczenie w ewidencji ludności, a takiej osoby poszukiwano. Nie była to fikcja. Po kilku miesiącach w sierpniu 2009 r. sam zrezygnowałem" – stwierdza.

"Co najmniej 38 podejrzanych, 21 zatrzymanych i największa udowodniona łapówka w historii III RP – to zaledwie wierzchołek tzw. infoafery, czyli procederu ustawiania przetargów na informatyzację instytucji publicznych" – pisaliśmy w na Temat o korupcji w CPI.

Czytaj także:

Źródło: "Rzeczpospolita"