
W ciągu najbliższych miesięcy flota LOT-u zostanie zasilona przez kolejnego dreamlinera. Szósty egzemplarz Boeinga 787, jaki trafi do polskiego przewoźnika, może jednak od razu zostać odstawiony do hangaru i w ogóle nie latać. „Dziennik Gazeta Prawna” twierdzi bowiem, że LOT nie jest w stanie włączyć kolejnego dreamlinera do swojej siatki połączeń, a rozmowy dotyczące udostępnienia samolotu Eurolotowi zakończyły się fiaskiem. Sam przewoźnik zapewnia jednak, że dziennikarze "DGP" minęli się z prawdą.
LOT odpowiada: "To nieprawdziwe informacje"
Do artykułu "DGP" odniosło się na naszą prośbę Biuro Prasowe PLL LOT.
"Dziennik Gazeta Prawna" w ostatnim czasie po raz kolejny podaje nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje, oparte na spekulacjach nie mających żadnego odzwierciedlenia w faktach. Jeżeli chodzi o szóstego dreamlinera, to nie ma żadnych nowych informacji w tym temacie. Wszystkie działania są podejmowane zgodnie z dotychczasowym planem i wieloma zapowiedziami Spółki w ciągu ostatnich miesięcy.
Podsumowując: przylot szóstego dreamlinera jest przewidziany do połowy tego roku. Obecnie rozpoczyna się standardowa procedura przygotowania maszyny do odbioru. Jak powszechnie wiadomo, PLL LOT w związku z otrzymaniem pomocy publicznej, nie może otwierać nowych połączeń, dlatego rozważane są różne scenariusze zaangażowania szóstego dreamlinera.
Przede wszystkim może on zasilić siatkę połączeń w okresie letnim, czyli w szczycie sezonu, kiedy realizujemy na samych tylko dreamlinerach około 250 - 270 rejsów miesięcznie. LOT rozwija także biznes czarterowy, gdyż pierwszy sezon realizacji bezpośrednich połączeń czarterowych w atrakcyjnie turystycznie zakątki świata okazał się dużym sukcesem. Zgodnie z planem prowadzone są również z różnym partnerami rozmowy na temat wynajmu tego samolotu. Zgodnie z dobrą praktyką rynkową nie komentujemy jednak żadnych toczących się procesów biznesowych, dlatego też nie możemy ujawnić szczegółów.
Zatem LOT ma dokładny plan wykorzystania szóstego dreamlinera tak, by zarabiał pieniądze dla Spółki zgodnie z założeniami wynikającymi z Planu Restrukturyzacji oraz warunkami otrzymania pomocy publicznej. Informacje w "Dzienniku Gazecie Prawnej", jakoby szósty dreamliner miał stać w hangarze, są zatem nie tylko nieprawdziwe, ale generalnie są wynikiem braku wiedzy na temat specyfiki biznesu lotniczego i sposobu wykorzystywania floty.
Kolejny przykład nieprawdziwej i niesprawdzonej u źródła informacji podanej w tekście dotyczy wyników za 2014 rok. Prognozy nie mówią i nigdy nie mówiły o wyniku ujemnym, w Planie Restrukturyzacji na ten rok zaplanowany jest wynik dodatni na poziomie około 70 mln złotych.
źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

