
Jarosław Kaczyński przemawiał na Krakowskim Przedmieściu podczas obchodów drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. - Zostali zdradzeni o świcie - powiedział o ofiarach katastrofy prezes PiS. - Musimy zwyciężyć. Nie ma zwycięstwa bez prawdy, ale nie ma też prawdy bez zwycięstwa - grzmiał prezes z mównicy.
REKLAMA
- Zostali zdradzeni o świcie, jak mawiał pewien poeta. To było haniebne! - przemawiał Kaczyński do swoich słuchaczy. Haniebne, jego zdaniem, było i jest w Polsce wiele rzeczy. "Przyjmowanie i potwierdzanie rosyjskich kłamstw", "kłamanie samemu", "obrażanie poległych, prezydenta RP, generała Błasika i majora Protasiuka". - Haniebne było również obrażanie i upokarzanie rodzin. Nie podejmowanie przez władze podstawowych obowiązków jak sekcja zwłok czy teraz odmawianie wybitnemu specjaliście amerykańskiemu w tych sekcjach odbywających się teraz - ogłaszał szef Prawa i Sprawiedliwości.
- Niech nikt teraz nie mówi, nawet w tzw. mainstreamowych mediach, ze to niezależne śledztwo. Haniebne jest to, że media cenzurują i blokują informacje o wynikach badan amerykańskich i spoza Polski - krytykował Jarosław Kaczyński. - Trwa proces obmawiania prezydenta, to wszystko hańba!
Prezes podkreślił, że "całe zło, które zrodziło się z katastrofy, nie odnosi się tylko do niej". - Atak na krzyż, atak na wiernych i bicie, obrażanie na oczach policji, profanacja krzyża, okazały się tylko wstępem do ataku na Kościół. A także na nauczanie religii w szkołach - oceniał Kaczyński.
Zdaniem lidera Prawa i Sprawiedliwości, w Polsce liczne są negatywne zjawiska. "Wycofanie historii w szkołach i ogólnych przedmiotów na wyższych uczelniach", "likwidację tysięcy szkół i instytucji kultury" czy ataki na telewizję publiczną - tak, zdaniem prezesa, wygląda życie publiczne w naszym kraju.
- Te ataki to i tak mało. Mamy atak na ludzi biednych, na emerytów, na ludzi chorych, na miejsca pracy w małych i średnich miastach. Likwiduje się wiele instytucji. Mamy do czynienia z takim grabieniem majątku narodowego, a tu dobrym przykładem jest stocznia gdańska, że włosy po prostu stają dęba - opowiadał o sytuacji w Polsce Kaczyński.
Wyjątkowo ostro szef największej opozycyjnej partii krytykował politykę zagraniczną rządu. - To nie jest polityka Polski, to polityka Tuska i Sikorskiego, Polityka serwilizmu i narodowej mitomanii. Świadomie przyjmujemy rolę nic nie znaczącego przedmiotu - grzmiał prezes do tłumu na Krakowskim Przedmieściu.
- Nie liczą się z nami silni jak Rosja. Najlepszym przykładem jest to co dzieje się wokół sprawy smoleńskiej. Nie liczą się z nami także mali i słabi, Litwa też kpi z naszych traktatów i praw. Nikt się z nami nie liczy! - dramatycznie obwieszczał Jarosław Kaczyński.
- Nie liczą się z nami silni jak Rosja. Najlepszym przykładem jest to co dzieje się wokół sprawy smoleńskiej. Nie liczą się z nami także mali i słabi, Litwa też kpi z naszych traktatów i praw. Nikt się z nami nie liczy! - dramatycznie obwieszczał Jarosław Kaczyński.
Przemawiający zwrócił też uwagę na "wiele dobra", które "wyrosło z katastrofy".
- Dziesiątki tysięcy Polaków zjednoczyło się. Ile nowych wydawnictw, instytucji powstało by upamiętnić ten dzień. Powstają filmy oglądane przez miliony Polaków. Mamy nową aktywność, samodzielny zespól Antoniego Macierewicza! - chwalił swoich zwolenników Kaczyński.
- Dziesiątki tysięcy Polaków zjednoczyło się. Ile nowych wydawnictw, instytucji powstało by upamiętnić ten dzień. Powstają filmy oglądane przez miliony Polaków. Mamy nową aktywność, samodzielny zespól Antoniego Macierewicza! - chwalił swoich zwolenników Kaczyński.
Prezes również dziękował. Wszystkim, którzy angażują się w sprawę smoleńską. Ojcu Rydzykowi i "Naszemu Dziennikowi". - Ale muszę tutaj ze szczególną siłą podkreślić także znaczenie tego wszystkiego, co robi "Gazeta Polska" i jej naczelny redaktor Tomasz Sakiewicz! Cała strefa wolnego słowa! - mówił z entuzjazmem prezes.
- Ale za mało tego. My musimy zwyciężyć. Ja, jako prezes PiS, mogę powiedzieć jedno: możemy w tej chwili zwyciężyć jeśli będziemy jak jedno ramię! Ramię, znaczy siła! Siłą możemy być w jedności! Ci, którzy niszczą jedność, niszczą siłę. Jeszcze jedno musi być w naszych umysłach, słowa św. Pawła, które powtarzał ksiądz Popiełuszko: Zło dobrem zwyciężaj. Zło musi przegrywać z dobrem, właśnie tym, które budujemy. Czy to możliwe? Odpowiadam: tak, jeśli będziemy jednym ramieniem! - niemal krzyczał już na koniec szef PiS.
- Musimy pamiętać, że pewna prawda przyjdzie wtedy, jeśli zwyciężymy. Prawda i zwycięstwo są razem, ta świadomość musi nam towarzyszyć. Zwyciężać zło dobrem, wiedzieć, że prawda prowadzi do zwycięstwa, nie ma zwycięstwa bez prawdy, ale i nie ma prawdy bez zwycięstwa - podsumował swoje wystąpienie Kaczyński.
