![[url=http://shutr.bz/1g28Oyh] Tureckie słodycze [/url]](https://m.natemat.pl/9adf90ae4c7c2dd677ef876134d11a33,1500,0,0,0.jpg)
Tureckie jedzenie to temat rzeka. Ich kuchnia to efekt mieszania się wielu kultur i religii. Tradycyjne dania ze środkowej Azji, Kaukazu, Bliskiego Wschodu, krajów bałkańskich i śródziemnomorskich... Mnie najbardziej cieszy bogactwo warzyw i owoców, które są powszechnie dostępne i bardzo tanie.
REKLAMA
Turcy wciąż najczęściej jedzą w domu, kawiarnie są traktowane jako miejsca spotkań, w których można swobodnie zapalić sziszę i porozmawiać. Do restauracji wychodzi się tak, jak w Polsce – dla rozrywki lub uczczenia okazji. Zostaniemy wybornie ugoszczeni w naprawdę wielu restauracjach i zwykłych miejskich budkach, które wcale nietrudno znaleźć. Ważniejszy jednak od tego, jak podane będzie nasze danie, jest autentyczny klimat, którego warto doświadczyć. Oto kilka miejsc, w które moim zdaniem należy się wybrać będąc w Stambule.
Plac Taksim
W każdym europejskim mieście znajduje się plac z podobną energią. To tutaj otwiera się najwięcej nowoczesnych knajpek, restauracji i barów. Jego okolice często wybierają znane hotele. W takich miejscach wesoły gwar praktycznie nigdy nie ustaje. Także tutaj zbierają się uczestnicy parad, pikiet, a czasem protestów. Plac Taksim jest uważany za serce nowoczesnego Stambułu.
Ulica IIstiklal
Jeżeli plac Taksim to serce Stambułu, ulica Istiklal to coś w rodzaju... aorty?
Tutaj naprawdę stale się coś dzieje i tłoczno jest praktycznie bez przerwy.
Tutaj naprawdę stale się coś dzieje i tłoczno jest praktycznie bez przerwy.
Można poczuć prawdziwego ducha miasta. Przeciskając się przez tłumy biznesmenów w drodze na spotkania, dzieciaki w szkolnych mundurkach i turystów z plecakami, mamy szansę znaleźć naprawdę wyjątkowe miejsca. Jesienią i zimą na każdym rogu można trafić na budkę sprzedającą pieczone kasztany, latem – lodziarzy oferujących wszystkie możliwe smaki i kolory świata. A także... lody, które nie zamarzają.
Kahramanmaras to region z którego pochodzi lokalny przysmak, dostępny chyba tylko w Turcji. Można spróbować ich w wielu kawiarniach, jednak szczególnie znana jest właśnie na Istiklal.
Ja jestem przerażona wyczynami sprzedawcy, jest to jednak element tutejszego folkloru, który przyjął się w całym kraju. Takie sztuczki są możliwe do wykonania, ponieważ serwowane w budce lody znacznie różnią się od tych „naszych”. Ich sekretnym składnikiem jest mączka ze sproszkowanych bulw męskiego storczyka. To dzięki temu dodatkowi lody są niezwykle kremowe, nie kleją się i nie rozpuszczają tak jak powiedzmy lody włoskie. Tradycyjnie podawane są w kawałku, na talerzyku, jak ciasto, posypane zielonym proszkiem z pistacji.
Çorlulu Ali Paşa
To ulubione miejsce okolicznych mieszkańców, którzy chcą spotkać się, napić herbaty i zapalić sziszę. Jest to ogromnie popularny sposób na spędzanie wolnego czasu, a herbaciarni jest tutaj równie dużo jak kawiarni. Ta mieści się kilka kroków od przystanku Beyazit. W ciągu dnia można spotkać tutaj mężczyzn z pobliskiej Medresy, do której należy ta herbaciarnia. Wieczorami ogród jest oświetlony przy pomocy kolorowych lampionów i pełen poustawianych chaotycznie krzesełek.
Klimat jest gwarny, zadymiony i tak autentyczny, jak to tylko możliwe w Stambule. Dostępne są różne przekąski, ale szczególnie warto uraczyć się czymś słodkim. Wiadomo w końcu nie od dziś, że słodycze to prawdziwa turecka specjalność. Nie ma chyba nic lepszego, niż świeża, lekko chrupiąca i trochę lekka baklava w zestawie z tradycyjnie zaparzoną, turecką kawą.
Z Warszawy można polecieć do Stambułu bezpośrednio, jednak podróż z międzylądowaniem np. w Belgradzie często wychodzi taniej. W sezonie ceny za podróż tam i z powrotem zaczynają się od 700 zł.
