
– To był taki cios, po którym już się nie kończy żałoby. Trzeba mieć brata bliźniaka, żeby zrozumieć, co to znaczy go stracić – mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla “Super Expressu” i przyznaje, że nie wyklucza, iż Lech Kaczyński został zamordowany.
To był taki cios, po którym już się nie kończy żałoby. Trzeba mieć brata bliźniaka, żeby zrozumieć, co to znaczy go stracić. Zwłaszcza że byliśmy nawet jak na bliźniaków bardzo blisko. Dla mnie strata brata była potwornym nieszczęściem. CZYTAJ WIĘCEJ
Kaczyński tłumaczy, że choć “po jakimś czasie wraca się do normalnego życia, ale ból pozostaje na zawsze”. Sposobem na poczucie samotności jest zaś dla lidera PiS przede wszystkim społeczna i polityczna aktywność: “Mnie bardzo pomaga to, że biorę udział w setkach różnego rodzaju wydarzeń, wyjazdów. Jeżdżę po kraju” – mówi.
Dziś w Polsce nie chodzi o moją rodzinę, tylko o los wszystkich polskich rodzin. Przy okazji zbliżających się świąt można powiedzieć coś jeszcze: wspólnie powinniśmy odrzucić tych polityków od lewicowych czy liberalnych eksperymentów, bo to jest zepsuta klasa polityczna. CZYTAJ WIĘCEJ
Prezes tłumaczy też, dlaczego obawia się o uczciwość wyborów w Polsce. – Wnieśliśmy 10 różnych poprawek. Chcieliśmy na przykład, by w Internecie były transmitowane wszystkie akty liczenia głosów – mówi dodając, że to przecież “nic trudnego ani drogiego, przecież kamery internetowe są bardzo tanie”. Jego zdaniem poprawki odrzucono, bo “widocznie komuś bardzo zależało na tym, żeby taka społeczna kontrola była ograniczona”.
Źródło: SE.pl

