
Samsung od kilku godzin boryka się z problemem w postaci pożaru w jednej ze swoich siedzib, w Korei Południowej. Jak się okazało, może to mieć wpływ na działanie urządzeń tej firmy na całym świecie - użytkownicy od momentu wybuchu pożaru donoszą o problemach m.in. z telewizorami i smartfonami.
REKLAMA
W sobotę w siedzibie Samsunga w Gwacheon pod Seulem wybuchł pożar, który na wiele godzin sparaliżował normalną pracę koreańskiego giganta informatycznego i najpoważniejszego konkurenta Apple w walce o dominację na rynku smartfonów. Teraz Samsung może mieć jednak spore problemy w tej rywalizacji. Okazało się bowiem, że bezpieczeństwo i właściwe działanie urządzeń tej marki zależne jest od tego, czy wszystko jest w najlepszym porządku właśnie w Gwacheon.
W wyniku sobotniego pożaru w biurowcu Samsunga komunikaty o błędach pojawiały się nie tylko telefonach komórkowych produkowanych przez ten koncern, ale także nowoczesnych telewizorach, które można podłączyć do internetu. Ogień, który pojawił się w budynku sprawił także, iż na kilka godzin z sieci zniknęła oficjalna witryna Samsunga.
W niedzielę wszystko wróciło już do normalnego działania, ale dopiero po opanowaniu sytuacji pojawiły się o tym informacje na blogu prowadzonym przez jedną ze spółek należących do Samsunga.
Źródło: Engadget.com
