Matti Nykänen nie żyje. Legendarny skoczek był jednym z idoli Adama Małysza

Kamil Rakosza
W nocy z niedzieli na poniedziałek zmarł jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii tej dyscypliny – Matii Nykänen. Jak dotąd nie podano przyczyn śmierci 55-latka.
Matti Nykänen był legendą fińskich skoków narciarskich i wielkim idolem Adama Małysza. Fot. Facebook / Matti Nykänen
Cztery Kryształowe Kule i tyle samo złotych medali zimowych igrzysk olimpijskich – sportowy dorobek Mattiego Nykänena jest naprawdę imponujący. A kiedy doda się, że to wszystko udało mu się osiągnąć przed skończeniem 27 lat, z pewnością można mówić o sportowcu wybitnym.

Matti Nykänen był także jednym z idoli Adama Małysza. Sam skoczek z Wisły to jak dotąd jedyny zawodnik, któremu udało się powtórzyć wyczyn Fina i zdobyć cztery Kryształowe Kule za Puchar Świata. Nykänen zakończył swoją sportową karierę przez narośl na kręgosłupie, która później została operacyjnie usunięta. W swoim kraju stał się popularnym celebrytą. W 1999 roku został wybrany drugim najlepszym fińskim sportowcem XX wieku (za biegaczem Paavo Nurmim).


Potem Nykänen został piosenkarzem i nagrał kilka płyt. Głośniejsze od nich były jednak skandale z udziałem byłego skoczka, który miał problem z nadużywaniem alkoholu. Przez to kilkukrotnie lądował za kratkami.

źródło: "Przegląd Sportowy"