Ostatnia groźba Pawłowicz. Tak pożegnała się z dziennikarzami w Sejmie

Łukasz Grzegorczyk
Krystyna Pawłowicz nie kandydowała w ostatnich wyborach i nie zobaczymy jej w Sejmie IX kadencji. Przedstawicielka PiS na pożegnanie wdała się jeszcze w krótką rozmowę z dziennikarzami w gmachu przy Wiejskiej. I jak się okazuje, posłanka nie potrafi pożegnać się z klasą.
Krystyna Pawłowicz zapowiedziała, że da jeszcze popalić dziennikarzom. Fot. Twitter.com / @rochkowalski
– Dam wam jeszcze popalić – stwierdziła krótko. Nagranie z jej wypowiedzią udostępnił na Twitterze dziennikarz Roch Kowalski. Posłanka dopytywana o to, w jaki sposób może dać przedstawicielom mediów "popalić", odparła, że "to się okaże". – Idę się kurować, no i tak dalej – dodała w odniesieniu do swoich najbliższych planów.

Co Krystyna Pawłowicz zamierza robić poza Sejmem? – Słyszałam już różne rzeczy. Ktoś mi życzy, żebym zjadła kolejne porcje sałatki. Zjem i sałatkę – zapewniła. Ponadto wykluczyła swój start do Trybunału Konstytucyjnego lub na Rzecznika Praw Obywatelskich. – RPO kojarzy mi się tylko z panem Bodnarem i to już mnie zniechęca do tej funkcji. Ja jestem na urlopie, mam 70 lat. Wszystkiego dobrego – oznajmiła na koniec.


Wcześniej posłanka podsumowała swoją kadencję na Twitterze. "Moje 8 lat w Sejmie minęło błyskawicznie. Wiele się w tym czasie nauczyłam, wiele osób poznałam. Wiele ludzkich krzywd zobaczyłam, wielu ludziom udało się pomóc, ale wielu nie. Przez te lata byłam też członkiem KRS. Poznałam bliżej środowisko sędziów. Dziękuję Panu Bogu za to wszystko" – wskazała. Pogratulowała również tym, którzy uzyskali mandaty do Sejmu.