"Syn czekał na ślub półtora roku". Działacz PiS zorganizował przyjęcie w domu, przyjechała policja

redakcja naTemat
Dariusz Szymczak to znany działacz PiS w Wielkopolsce. Jest liderem powiatowych struktur w Środzie Wielkopolskiej. Jak informuje "Wyborcza" w swoim domu zorganizował przyjęcie weselne dla syna. Czytelnicy zadzwonili do redakcji, zawiadomienie otrzymała też policja. Na miejscu pojawiło się kilka radiowozów.
Dariusz Szymczak, działacz PiS, zorganizował przyjęcie w domu. "Syn czekał na ślub półtora roku, nie chciał czekać dłużej" – powiedział "Wyborczej". fot. Nathan Dumlao/Unsplash
"W czwartek wieczorem mieszkańcy Nowego Miasta nad Wartą powiadomili nas o imprezie weselnej w domu działacza PiS. Byli oburzeni, że organizuje ją w czasie pandemii koronawirusa" – opisuje poznańska "Wyborcza". Pisze, że informacja dotarła także do Pauliny Hennig-Kloski, posłanki Polska 2050, i to jej biuro poprosiło policję o sprawdzenie.

Gdy policja przyjechała na miejsce, pracownicy firmy cateringowej już się pakowali. W środku były 23 osoby, w tym pięcioro dzieci oraz sześcioro mieszkańców domu. Według policji – o siedem osób za dużo.

"Limit przekroczyliśmy o dwie osoby. Przeprosiłem za to policjantów, wyrażam ubolewanie. Mój syn czekał na ślub półtora roku – już dłużej czekać nie chciał. To było rodzinne spotkanie przy obiedzie i cieście. Ale ktoś doniósł policji, że u tego PiS-owca – bo tak nas nazywacie – jest wesele. I zjechało się kilkunastu policjantów" – powiedział "Wyborczej" Dariusz Szymczak. lider powiatowych struktur PiS i prezes państwowej spółki Enea Centrum. Policji wyjaśnił, że nie było to wesele, o czym mówił potem rzecznik wielkopolskiej policji. "Wesele to sala, orkiestra, alkohol i tańce. Tu nie było żadnej muzyki. Ponadto impreza odbywała się na prywatnej nieruchomości, dlatego w sprawę nie będzie zaangażowany sanepid" – stwierdził Andrzej Borowiak.


Powiedział, że według gospodarza, była to "tylko rodzinna kolacja po ceremonii ślubnej".

Jak czytamy, wszczęto już jednak postępowanie w sprawie naruszenia Kodeksu wykroczeń i sprawa może trafić do sądu.

Wesela i obostrzenia


Przypomnijmy, od jesieni ubiegłego roku branża ślubna jest praktycznie zamrożona. W całym kraju obowiązuje zakaz organizacji przyjęć weselnych. – Myślę, że wesela będą wracały też tak stopniowo. Bardziej chodzi mi tutaj o kwestię limitu osób, które będą mogły uczestniczyć w takich przyjęciach. Pewnie, gdzieś w okolicach 25 osób, od takiego limitu zaczniemy – powiedział niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ostatnio premier Mateusz Morawiecki zapowiedział jednak, że od 15 maja będzie można organizować imprezy okolicznościowe wewnątrz do 25 gości. A od 29 maja limit zostanie zwiększony do 50 osób.
Czytaj także: "Piją, całują się i pieszczą". Prof. Simon uderza w weselników w restauracjach