Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to najwięcej głosów zdobyłaby Zjednoczona Prawica.
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to najwięcej głosów zdobyłaby Zjednoczona Prawica. Fot. Stanisław Kowalczuk / East News

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, najwięcej głosów zdobyłaby Zjednoczona Prawica. Jednak mimo że za naszą granicą toczy się wojna, poparcie dla partii rządzącej wcale znacząco nie wzrosło. Obóz rządzący może liczyć na głosy 33,6 proc. respondentów – wynika z sondażu Research Partner.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Redakcja naTemat zapoznała się z wynikami najnowszego sondażu firmy Redearch Partner
  • Wynika z niego, że Zjednoczona Prawica wciąż jest liderem, ale partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma co liczyć na większość w Sejmie
  • W dniach 25-28 marca 2022 roku, a więc miesiąc po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, firma Research Partner przeprowadziła na panelu Ariadna kolejne badanie preferencji politycznych Polaków.

    Wynika z niego, że gdyby wybory parlamentarne miały się odbyć w najbliższą niedzielę, to najwięcej głosów zdobyłaby Zjednoczona Prawica, na którą zagłosowałoby 33,6 proc. respondentów (jest to wzrost o 2,2 pkt proc. w stosunku do poprzedniej fali badania).

    Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska z wynikiem 24,2 proc. (spadek o 1,6 pkt proc.), a podium domknęłaby Polska 2050 Szymona Hołowni, która odnotowała wzrost do 11,8 proc. (o 1,4 pkt proc.).

    W parlamencie znalazłaby się jeszcze Konfederacja z poparciem 8 proc. oraz Lewica, która uzyskałaby 6,4 proc. głosów. Jest to kolejny już sondaż, z którego wynika, że w Sejmie znalazłoby się pięć partii. Według badania Koalicja Polska-PSL, Kukiz'15 oraz Porozumienie znalazłyby się poza parlamentem.

    logo
    Fot. Materiały prasowe

    Badanie firmy Research Partner, podobnie jak przeprowadzone w marcu sondaże Kantar Public, dowodzi, że mimo wojny partia rządząca nie odnotowała gwałtownego wzrostu popularności.

    Wspomnijmy, że w sondażu Kantar z podobnego okresu PiS (razem z Solidarną Polską i Republikanami) mogło liczyć na poparcie wśród 31 proc. respondentów. 22 proc. badanych oddałoby głos na KO, a Polska 2050 mogłaby liczyć na głos 14 proc. respondentów.

    Średnie poparcie dla obozu rządzącego nie przekracza więc 35 proc. – Prawo i Sprawiedliwość w lutym odrobiło straty z poprzednich miesięcy i w marcu pozostaje na tym samym poziomie. Nie widać zatem zwiększonego "efektu gromadzenia się wokół flagi" – komentowała Urszula Krassowska z ośrodka badania opinii publicznej Kantar Public.

    Czytaj także: