"Wiadomości" TVP 6 minut grillowały Tadlę, Kraśkę i Tuska. Poszło o Rosję i materiał sprzed 9 lat

Alan Wysocki
10 maja 2022, 07:04 • 1 minuta czytania
"Wiadomości" TVP przygotowały specjalny materiał o obchodzonym 9 maja w Rosji Dniu Zwycięstwa. Przypomniano, jak dziewięć lat temu publiczne media przedstawiły paradę na Placu Czerwonym w Moskwie. Oberwało się Beacie Tadli, Piotrowi Kraśce i Donaldowi Tuskowi.
"Wiadomości" TVP uderzyły w Tuska, Tadlę i Kraśkę. Poszło o... Rosję Fot. "Wiadomości" TVP / Screen

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


"Wiadomości" TVP za jednym zamachem uderzyły w Tuska, Tadlę i Kraśkę

"Wiadomości" TVP wplotły wątek Beaty Tadli i Piotra Kraśki do materiału, w którym postanowiono przedstawić byłego przewodniczącego Rady Europejskiej w nienajlepszym świetle. "Rosjanie o Tusku: Nasz człowiek w Warszawie" – mogliśmy przeczytać na pasku.

Czytaj także: Wyciekły kolejne e-maile Morawieckiego. Rząd nie był zadowolony z propagandy TVP i PR

Michał Adamczyk zarzucił Donaldowi Tuskowi podejmowanie decyzji sprzecznych z polską racją stanu. – Zbrodnie Putina nie przeszkadzały Tuskowi w wizytach w Moskwie – zaczął materiał Adrian Borecki. Promowano także produkcję Marcina Tulickiego pt. "Nasz człowiek w Warszawie".

TVP pokazała, jak wyglądało główne wydanie "Wiadomości" dziewięć lat temu. Początkowo zobaczyliśmy tak zwane "przebitki" z parady na moskiewskim Placu Czerwonym. Pokazano jak maszerujący żołnierze wznoszą okrzyk.

– Armia w całej okazałości, tak Rosja świętuje 68. rocznicę zakończenia wojny – zaczęła Beata Tadla.

Czytaj także: Zasłynął gonitwami za opozycją i środkowym palcem na proteście. Teraz przejął władzę w TVP World

– Powielenie rosyjskiej propagandy w Telewizji Polskiej oburzyło wielu Polaków. Autorzy szokującego wydania "Wiadomości" po latach twierdzą, że wszystko robili z przekonania – skomentował reporter Telewizji Polskiej.

Następnie wyemitowano wywiad Tadli dla kanału "WTS", w którym zapewniała, że w trakcie pracy dla TVP nikt nigdy nie ingerował w jej wystąpienia. Adrian Borecki stwierdził, że dziewięć lat temu wieczorny dziennik informacyjny był prowadzony w "sowieckim stylu".

Czytaj także: "Wiadomości" TVP poszły na rekord. Oto dowód na obsesję PiS na punkcie Tuska

– Kiedy wyemitowano te haniebną czołówkę, szefem "Wiadomości" był Piotr Kraśko, obecnie prowadzący "Fakty" TVN, który dziś, w opinii wielu obserwatorów, sugeruje, że wolność słowa w Polsce jest zagrożona – dodał Borecki.

Odpowiedzialnością za czołówkę obarczono także ówczesnego sekretarza redakcji Macieja Czajkowskiego. – Dziś związany z "Gazetą Wyborczą" Czajkowski, też zaczął ostro krytykować polski rząd w zagranicznych mediach – wytknął Borecki.

Czytaj także: Holecka już tak nie wygląda. Blond włosy i duża złota biżuteria to tylko część jej przemiany

Jak dodał, to od wyborców zależy, czy dojdzie do powrotu prorosyjskiej propagandy w Telewizji Polskiej. Internauci wyliczyli, że czołówka sprzed lat została wyemitowana aż dziewięć razy.

Czytaj także: https://natemat.pl/411280,elzbieta-jaworowicz-w-faktach-tvn-poswiecil-jej-osobny-material