Duda narzekał na Niemcy ws. czołgów dla Polski. Szybka i stanowcza odpowiedź Berlina

Diana Wawrzusiszyn
25 maja 2022, 22:13 • 1 minuta czytania
Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla "Die Welt", że Niemcy podobno obiecały Polsce dostawę czołgów w zamian za oddanie Ukrainie radzieckich T-72, a teraz nie wywiązują się z umowy. Rzecznik niemieckiego rządu już skomentował zarzuty polskiego prezydenta.
Andrzej Duda o roszczeniach względem Niemiec. Fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Jak Polska prosiła o niemieckie czołgi

Plan był prosty: kraje dawnego bloku wschodniego przekazują Ukrainie radzieckie czołgi T-72, a potem – w ramach wsparcia wschodniej flanki NATO – niemiecka Bundeswehra oddaje swoje Leopardy.

Przekazanie czołgów radzieckiej konstrukcji było o tyle ważne, że są to czołgi wykorzystywane przez Siły Zbrojne Ukrainy i dobrze znane walczącym na wschodzie żołnierzom. Dzięki temu po ich przekazaniu nie jest wymagane dodatkowe przeszkolenie z obsługi.

W przypadku Czech plan się powiódł. Praga przekazała kilkanaście czołgów T-72 i śmigłowce Mi-24. Niemcy w zamian dostarczają do Czech swoje Leopardy 2. Jednak sytuacja skomplikowała się w przypadku Polski.

Andrzej Duda: Niemcy nie chcą się wywiązać z umowy

Władze w Berlinie chciały pomóc Wojsku Polskiemu na warunkach podobnych do tych, z jakich skorzystali Czesi. Jednak z informacji przekazanych przez niemieckie media wynika, że rząd PiS wysunął wygórowane żądania, co do sprzętu.

Warszawa miała oczekiwać, że do Polski trafią czołgi najnowszej generacji, czyli Leopard 2-A7, a nie starsze modele. Problem w tym, że nawet Bundeswehra ma niewiele takiego sprzętu.

Czytaj także: Czesi już dostają czołgi od Niemiec za pomoc Ukrainie. Co ze sprzętem dla Polski?

W sprawę zaangażowali się polscy dyplomaci. We wtorek 24 maja ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Polski - Annalena Baerbock i Zbigniew Rau spotkali się w Berlinie, aby rozwiązać problem przekazania czołgów.

Jednak wcześniej prezydent Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla "Die Welt", że "Niemcy nie chcą wywiązać się z umowy". – Jest to dla nas duży zawód – skwitował polski prezydent.

Podobne oskarżenia w kierunku Niemiec wsunął wcześniej wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk. Zarzucił on Niemcom, że wbrew obietnicom, Berlin nie wywiązał się z ustaleń.

"W tej sytuacji oczekujemy od największego i najsilniejszego kraju UE czegoś więcej. Nie można pozostawać biernym i mieć nadzieję, że jakoś to będzie. Ukrainie potrzebna jest teraz pomoc. Trzeba powstrzymać Rosję" – powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel”

Berlin komentuje zarzuty Dudy

Rzecznik niemieckiego rządu skomentował zarzuty Andrzeja Dudy. Steffen Hebestreit powiedział wprost, że "niemiecki rząd jest nimi zdumiony". Zwrócił przy tym uwagę, że negocjacje były prowadzone z kilkoma państwami Europy Wschodniej, ale w żadnym przypadku nie było jednak mowy o czołgach Leopard 2-A7 najnowszej generacji.

Jako przykład Hebestreit podał wspominane już Czechy, którym Niemcy bez problemu dostarczą zmodernizowane czołgi Leopard 2 za stare czołgi konstrukcji radzieckiej.

Czytaj także: https://natemat.pl/414541,polska-nie-dostanie-czolgow-od-niemiec-rzad-pis-mial-nierealne-oczekiwania