Film "Elvis" zbiera świetne recenzje po premierze w Cannes. Butler ponoć "pozamiatał"

Zuzanna Tomaszewicz
26 maja 2022, 12:21 • 1 minuta czytania
Festiwal filmowy w Cannes to dla filmowców okazja do tego, aby jak najlepiej "sprzedać" swoje dzieło publiczności. Teraz premierę podczas prestiżowego wydarzenia na Lazurowym Wybrzeżu miał dramat muzyczny "Elvis" w reżyserii Baza Luhrmanna. Krytycy są w większości zgodni - Austin Butler wypadł zachwycająco w roli króla rock'n'rolla.
Pierwsze recenzje filmu "Elvis" - Austin Butler jest ponoć świetny w roli Elvisa Presleya. Fot. materiał prasowy / Warner Bros.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Pierwsze recenzje filmu "Elvis" Baza Luhrmanna

Baz Luhrmann szykował się na wydanie filmu o Elvisie Presleyu od lat. Projekt australijskiego reżysera przez bardzo długi czas trzymany był w tajemnicy. Pierwszą zajawkę "Elvisa" widzowie mieli okazję ujrzeć dopiero pod koniec zeszłego roku. Już wtedy mówiło się o tym, że odtwórca tytułowej roli, Austin Butler, nie nadaje się do grania ikony rock'n'rolla. Zdaniem wielu fanów artysty młody aktor jest zbyt chuderlawy i nie ma w sobie tego samego uroku oraz błysku w oku jak Presley.

Recenzje przeczą jednak tym obawom. Dziennikarze filmowi podkreślają, że Butler dał z siebie wszystko i wydobył z postaci muzycznej legendy to, co najważniejsze. "Butlerowi udały się ruchy, maniery oraz głęboki głos ikony i jakimś cudem zdołał przenieść na ekran charyzmę Elvisa. Gdy w filmie dziewczyny piszczą podczas sekwencji musicalowych, wtedy zastanawiasz się, ile w tych krzykach było aktorstwa" – czytamy w recenzji Andy'ego Lea z "Daily Mirror".

"'Elvis' Baza Luhrmanna to oszałamiająca, a czasem nawet przytłaczająca kronika z życia ikony rocka. Austin Butler jest gwiazdą jako Elvis, dając z siebie wszystko w każdej scenie. To prawdziwe narodziny gwiazdy" – skomentował Jim Vejvoda z portalu IGN. "Butler daje popis, który jest szalenie fizyczny, ale nigdy nie jest przerysowany ani pozbawiony szacunku" – stwierdził natomiast Steve Pond z TheWrap.

Z negatywnych recenzji, których jest niewiele, możemy wywnioskować, że scenariusz "Elvisa" był dość ubogi. "Występ Austina Butlera był godny króla, ale został pogrzebany żywcem przez rollercoaster kiepskich biograficznych tropów" – ocenił David Ehrlich z IndieWire.

W serwisie Rotten Tomatoes, który gromadzi najważniejsze recenzje krytyków oraz oceny widzów, "Elvis" Luhrmanna ma na razie ocenię 87 proc. (z 17 tylko 3 są krytyczne wobec filmu).

O czym opowiada film "Elvis"? [ZWIASTUN]

Jak można się domyślić, kamera u Luhrmanna skupi całą swoją uwagę na życiorysie legendarnego króla rock'and'rolla. Ważny punkt w jego biografii stanowi burzliwa relacja muzyka z menadżerem Tomem Parkerem, którego zagra Tom Hanks. W kultowego artystę wcieli się zaś wspomniany wcześniej Austin Butler. 30-letni aktor zagrał m.in. w sequelu "Seksu w wielkim mieście" – w "Pamiętnikach Carrie". Wcielił się również w główną postać serialu fantasy "Kroniki Shannary" oraz w netflixowym filmie "Dude". Niebawem ma wystąpić w drugiej części "Diuny" Denisa Villeneuve jako Feyd-Rautha Harkonnen.

Czytaj także: https://natemat.pl/414928,top-gun-maverick-to-czysty-odlot-fani-kina-lat-80-leccie-do-kin-recenzja