Ma 72 lata, a zagra... nastolatkę. Zobaczcie, jak wygląda Sigourney Weaver w "Avatarze"

Maja Mikołajczyk
02 lipca 2022, 11:54 • 1 minuta czytania
Sigourney Weaver to ikona kina akcji. Aktorka od 46 lat regularnie pojawia się na ekranie, tym razem jednak zobaczymy ją w dość nietypowej roli. 72-latka w filmie "Avatar: Istota wody" wcieli się bowiem w... nastolatkę.
72-letnia Sigourney Weaver zagra nastolatkę w filmie "Avatar: Istota wody". Fot. ANGELA WEISS/ AFP/ East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Kogo zagra Sigourney Weaver w nowym "Avatarze"?

Już od jakiegoś czasu było wiadomo, że Sigourney Weaver pojawi się w wyczekiwanym filmie Jamesa Camerona "Avatar: Istota wody". Informacja ta była o tyle zaskakująca, że postać grana przez aktorkę w poprzedniej części, czyli Dr Grace Augustine, została zastrzelona.

Kogo zagra Weaver przez długi czas pozostawało tajemnicą. Nikt nie spodziewał się chyba jednak, że 72-letnia aktorka zagra... nastolatkę. Jak podają zagraniczne media, wcieli się ona w Kiri – adoptowaną córkę Jake'a (Sam Worthington) i Neytiri (Zoe Saldana). Magazyn "Empire" pokazał kadr, na którym widzimy Weaver w tej roli.

"Myślę, że wszyscy mniej więcej pamiętamy, jak czuliśmy się jako nastolatkowie. Ja przynajmniej pamiętam. Kiedy miałam 11 lat mierzyłam 1,5 metra. Byłam przekonana, że Kiri przez większość czasu musi czuć się niezręcznie. Próbuje odkryć, kim jest. Byłam podekscytowana, kiedy Jim [reżyser filmu James Cameron – przyp. red.] dał mi to wyzwanie – powiedziała Weaver.

"To duże wyzwanie aktorskie" – skomentował z kolei Cameron. "Mamy sześćdziesięciokilkuletnią aktorkę [tyle lat miała Weaver, gdy zaczęła się praca nad filmem – przyp. red.] grającą postać o dekady młodszą. Sig uznała jednak, że to wielka frajda. Po prostu stała się młodsza. Wyglądała młodziej, miała więcej energii i przez cały okres pracy w motion capture nie wyszła z roli Kiri. Miała błysk w oku, lekki krok i pozytywną energię" – zachwalał aktorkę reżyser.

Co wiemy o filmie "Avatar: Istota wody"?

Druga część "Avatara" była zapowiadana od tylu lat, że wiele osób już straciło nadzieję, że film kiedykolwiek się ukaże. Od premiery pierwszego filmu minęło już 12 lat (widowisko zadebiutowało na ekranach kin w 2009 roku) i niektórzy przestali liczyć, że będą mieli jeszcze raz okazję zobaczyć świat stworzony przez Camerona.

Niespodziewanie na początku tego roku 20th Century Studios ogłosiło, że "Avatar: Istota wody" zadebiutuje na ekranach kin pod koniec 2022 roku. Wytwórnia uchylała rąbka tajemnicy powoli. Jej prezes Scott Asbell w rozmowie z "The Hollywood Reporter" zapewniał, że film "powali ludzi na kolana".

Opis fabuły zaprezentowany przez Disneya brzmi następująco:

Może Cię zainteresować również: