To ona wywołała falę podtopień w Jantarze. Ratownik WOPR wyjaśnia, czym jest fala przybojowa

Rafał Badowski
13 lipca 2022, 17:33 • 1 minuta czytania
Na plaży w Jantarze doszło do tego, co niestety zdarza się nad polskim Bałtykiem bardzo często wraz z początkiem wakacyjnego sezonu. Woda porwała aż sześć osób, które się topiły. Pięciu plażowiczów udało się wydostać z Bałtyku, natomiast jednej osoby służby wciąż poszukują. O podobnych przypadkach we Władysławowie w rozmowie z naTemat mówi Jarosław Radtke z WOPR. A także tłumaczy, czym jest niebezpieczna fala przybojowa.
Falę podtopień w Jantarze wywołała tzw. fala przybojowa. Fot. Przemek Świderski / Reporter

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Przerażające sceny na plaży w Jantarze

Jak informowaliśmy w naTemat, sześć osób tonęło na plaży w Jantarze. Część z nich utworzyła tzw. łańcuch życia w celu udzielenia pomocy innemu topiącemu się człowiekowi.

Nad wodą wywieszono czerwone flagi, które informują o zakazie kąpieli ze względu na niebezpieczne fale przybojowe. Mimo to znalazły się osoby, które zignorowały ostrzeżenia i weszły do morza.

Co to jest fala przybojowa?

Przyczyną podtopień była tak zwana fala przybojowa, która powoduje silne prądy wsteczne. Fala odbija się od brzegu, ale nie tylko, bo także od progów znajdujących się w okolicach brzegu. Jak tłumaczy w rozmowie z naTemat Jarosław Radtke z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (WOPR), to częsta przyczyna podtopień.

Fala przybojowa tworzy się tam, gdzie jest wypłycenie. Ratownik dodaje, że podobna sytuacja miała miejsce we Władysławowie, gdzie na szczęście nie doszło dziś (13 lipca) do tragicznych konsekwencji.

- Gdy fala przybojowa uderza w progi, które znajdują się niedaleko brzegu, powstają silne prądy wsteczne. Dziś we Władysławowie topił się 30-kilkuletni mężczyzna i dwoje dzieci, prawdopodobnie z Ukrainy. Na szczęście całą trójkę udało się uratować - mówi.

Jarosław Radtke w rozmowie z naTemat powtarza to, co powinno być dla turystów oczywiste. - Przy czerwonej fladze nie powinno się w ogóle wchodzić do wody - kończy ratownik WOPR.

Prąd wsteczny, czyli cofka. Winowajca czarnej serii utonięć nad Bałtykiem

Podobne przypadki mają miejsce często i są charakterystyczne dla rozpoczęcia się sezonu nad Bałtykiem. Pisaliśmy o tym w naTemat już kilka lat temu, gdy w ciągu jednego weekendu utonęło w wodach w okolicach Gdańska tyle osób (dziewięć), co przez cały poprzedni rok.

– W tym roku pięknej pogodzie towarzyszą także wiatry. Głównie północne, które powodują wysokie fale i tzw. cofkę – mówił nam ówczesny szef WOPR Jerzy Telak. I to właśnie cofka jest przyczyną większości utonięć. Cofka może nastąpić w wyniku spiętrzenia wody przez długotrwałe działanie silnych wiatrów wtłaczających wodę w górę cieku (cofka wiatrowa), w wyniku pojawienia się zatoru lodowego lub działania zapory wodnej.

Czytaj także: https://natemat.pl/69477,to-winowajca-czarnej-serii-utoniec-nad-baltykiem-prad-wsteczny-czyli-cofka