Niebezpieczna moda podbija sieć. Toksykolog mówi, czym grozi zjedzenie muchomora

Diana Wawrzusiszyn
12 października 2022, 15:00 • 1 minuta czytania
Niebezpieczna moda na jedzenie muchomorów czerwonych podbija internet. Influencerzy przekonują, że niektóre trujące grzyby są niepotrzebnie "demonizowane". Zapytaliśmy toksykologa Eryka Matuszkiewicza, czy muchomor jest w jakiejkolwiek postaci jadalny.
Muchomor czerwony. Fot. Marek Kowalczyk/REPORTER/ Zrzut ekranu z Facebooka

Moda na muchomory czerwone

Od kilku dni w internecie pojawiają się kolejne posty i nagrania o rzekomo leczniczych właściwościach muchomora czerwonego. Jedna z influencerek, która przedstawia się jako Eff, opublikowała zdjęcie z muchomorem czerwonym, chwaląc się, że rozpoczyna przygodę z jedzeniem tych grzybów.

"Dzisiaj rozpoczęłam nową przygodę w moim życiu. Związana jest ona ze zbieraniem, suszeniem, a następnie – jedzeniem muchomora. Większość moich znajomych je te magiczne grzyby regularnie i od wielu lat, a ja nigdy nie czułam takiej potrzeby, aż do września tego roku" – pisze. Influencerka zamierza nagrać cały proces i przez trzy miesiące udostępnić na YouTube filmy pokazując, jak działają na nią grzyby.

"Hej! Weź mnie, zjedz mnie"

Po fali krytyki i negowaniu teorii o jedzeniu muchomorów Eff usunęła wpis. Jednak wtórowały jej inne osoby. Inna influencerka Szamajka, promująca zdrowy tryb życia również w swoim poście oznajmia, że będzie suszyć i spożywać w małych dawkach muchomora czerwonego, zwanego jako amanita muscaria.

"Niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie miał ochoty jej zerwać. Ja osobiście jak widzę Amanitę w lesie, to słyszę jej wołanie: hej! weź mnie, zjedz mnie" – przekonuje.

Dalej pisze, że spożywanie muchomora w małych dawkach "codziennie przez jakiś czas zwiększa uważność, pobudza zmysły, czy wzmacnia organizm i jest idealnym łącznikiem z naszym ciałem".

Lekarze łapią się za głowę

Po fali krytyki nieodpowiedzialnego promowania tego typu grzybów pojawiło się też wiele głosów broniących ich "magicznych" właściwości. Na Tik Toku pojawił się film, w którym pada stwierdzenie, że muchomor jest grzybem trującym, "ale nie jakoś specjalnie szkodliwym". Jako argument autorka nagrani stwierdza, że nigdy nie odnotowano uszkodzenia narządów wewnętrznych wskutek zjedzenia muchomora czerwonego. "Nie demonizujmy muchomorów czerwonych" – apeluje.

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami serwis naTemat.pl poprosił o komentarz toksykologa Eryka Matuszewskiego ze Szpitala Miejskiego im. Raszei w Poznaniu. Lekarz z całą stanowczością podkreślił, że jedzenie muchomorów jest szkodliwe.

– Słyszałem o tej modzie i jest ona bardzo niebezpieczna – mówi w rozmowie z naTemat dr Matuszewski. – Żaden muchomor nie jest jadalny - podkreśla z całą stanowczością.

Według niego jedynym powodem, dla którego niektórzy decydują się sięgnąć po muchomory czerwone, mogą być jego skutki halucynogenne. – Zjedzenie takiego muchomora może spowodować różne wizje, omamy wzrokowe i słuchowe, uczucie euforii, a nawet poczucie oderwania od własnego ciała – wymienia.

Eryk Matuszkiewicz zaznacza, że zjedzenie muchomora czerwonego skutkuje poważnym uszkodzeniami zdrowia. Główne objawy zatrucia to duszności, wymioty oraz biegunka. Zaznacza, że zawiera on toksyczne substancje takie jak muskaryna, kwas ibotenowy i muscymol. Muchomor czerwony figuruje we wszystkich atlasach grzybów jako gatunek trujący i to powinno być głównym wyznacznikiem dla grzybiarzy.

Powinniśmy uregulować branżę influencerów

Promowanie szkodliwych dla zdrowia grzybów sprowokowało opinię publiczną do dyskusji nad rolą influencerów w przestrzeni medialnej. Głos w sprawie zabrał pielęgniarz Gilbert Kolbe, który zaznaczył, że zjadanie muchomora w zasadzie gwarantuje niewydolność wątroby, która często prowadzi do śmierci. Według niego powinniśmy uregulować branżę influencerów, by takie szkodliwe działalności były w odpowiedni sposób karane.