"Żadnych pieniędzy!". Tusk w ostrych słowach o planie na odpartyjnienie Kościoła

Mateusz Przyborowski
20 stycznia 2023, 20:08 • 1 minuta czytania
– W interesie Kościoła, wiary, państwa polskiego, obywateli jest ograniczyć wpływ Kościoła do zera, jeśli chodzi o państwo. I nie jak najmniej, ale żadnych pieniędzy. Kościół nie jest od gromadzenia pieniędzy – powiedział Donald Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Lublina.
Donald Tusk w Lublinie Fot. Krzysztof Radzki / East News

W Lublinie trwa spotkanie Donalda Tuska z mieszkańcami. W Centrum Sportowym Akademos lider Platformy Obywatelskiej mówił między innymi o angażowaniu się hierarchów kościelnych w politykę.


Tusk stwierdził, że "jako człowiek wierzący bardzo cierpi z tego powodu, że Kościół, hierarchowie, bardzo dużo księży skręciło w taką brudną politykę". Powiedział też, dlaczego jego zdaniem potrzebne jest oddzielenie Kościoła od państwa.

Donald Tusk: Żadnych pieniędzy dla Kościoła!

– Wielu z nich (hierarchów – red.) kompletnie przestało interesować nasze zbawienie, tak naprawdę pilnują tylko swojego interesu – powiedział Donald Tusk. Jak dodał, niektórzy duchowni "w jakimś sensie są wzorowymi przedsiębiorcami".

– Jednak nie o taką przedsiębiorczość chodzi i w dodatku nie płacą podatków. To nie jest jednak temat do żartów, bo są co najmniej dwa bardzo poważne powody, dla których oddzielenie Kościoła od państwa jest absolutnie niezbędne i podejmę wszelkie niezbędne decyzje w tej kwestii – stwierdził lider PO.

Pierwszy powód, zdaniem byłego premiera, to "psucie państwa". – Drugi powód: bo to bardzo psuje Kościół. Dzisiaj katolicy powinni zrozumieć, że trzeba uchronić Kościół i naszą wiarę przed tą częścią hierarchii i kleru, która robi wszystko, żeby statystyki odchodzenia od Kościoła były jeszcze bardziej dramatyczne niż są – powiedział Tusk.

I dodał: – Jeżeli my za 5 lat będziemy żyli w świeckim państwie, to przecież nie dlatego, że Pan Bóg się odwrócił od Polski i przestaliśmy obchodzić wigilię. Kiedy młodzi ludzie widzą to zło, zepsucie, korupcję, niewyjaśnioną pedofilię, zakłamanie, trudno się dziwić, że nie garną się do Kościoła. W interesie Kościoła, wiary, państwa polskiego, obywateli jest ograniczyć wpływ Kościoła do zera, jeśli chodzi o państwo. I nie jak najmniej, ale żadnych pieniędzy. Kościół nie jest od gromadzenia pieniędzy.

Tak ksiądz słodził Kaczyńskiemu: "Bądźmy dumni z prezesa!"

Jak pisaliśmy w naTemat, do grona duchownych, którzy nie kryją ze swoją sympatią partii rządzącej, dołączył niedawno ks. Tadeusz Faryś z Oleśnicy. Na spotkaniu opłatkowym PiS wychwalał zarówno samą partię, jak i Jarosława Kaczyńskiego. – Bądźmy dumni z naszego prezesa! – mówił duchowny.

Nie szczędził także pochwał samej partii rządzącej. – Tworzymy projekty, programy polityczne. No, obudźmy się. Prawo i Sprawiedliwość to święte słowa. Niech nas niosą, to skrzydła, to wielkość, to program, który z nieba spadł – dodał.

Ks. Faryś poprosił też o modlitwę za polityków i dodał, co może się stać, jeśli PiS nie wygra kolejnych wyborów parlamentarnych. – Nie tylko chodzi o to, byśmy wygrali w przyszłych wyborach. Nie tylko, nie tylko. Jeśli, nie daj Boże, byłoby inaczej, to nastąpi to, co jest najbardziej podłe – podległość Polski. O suwerenność chodzi! – zakończył kapłan.