Duda podszedł do Tuska w Arkadach Kubickiego. Zaskakujący gest prezydenta
Andrzej Duda we wtorek w Arkadach Kubickiego wygłosił płomienne przemówienie, w którym wspominał o polskiej historii oraz o ukraińskiej walce z rosyjskim najeźdźcą. Po nim przemawiał prezydent Joe Biden.
– Spotkamy się w wyjątkowym miejscu w Warszawie, pod Zamkiem Królewskim, który jest symbolem świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów, gdzie uchwalono pierwszą na świecie, a drugą po amerykańskiej konstytucję – mówił na początku zebranym Duda.
– Wzywam wszystkich przywódców państw europejskich, NATO do solidarności z Ukrainą, do wspierania Ukrainy cały czas, do przesyłania na Ukrainę wsparcia militarnego, by obrońcy Ukrainy mieli czym walczyć. Nie wahajcie się, nie bójcie się, nie ma już miejsca na "business as usual" z Rosją. Tam, gdzie leje się krew, tam uczciwy człowiek nie robi interesów. Tam trzeba to za wszelką cenę zatrzymać. Dziś może to zostać zatrzymane tylko nowoczesnym uzbrojeniem, bo tego Ukraina potrzebuje – apelował prezydent. – Patrzymy dziś na płonącą Ukrainę, widzimy zabitych ludzi i zniszczone miasta. Coś, co miało się nie powtórzyć, jest udziałem naszych sąsiadów. Nie ma na to zgody wolnego świata – wskazał. Wyraził też nadzieję na zwycięstwo Ukrainy.
I dodał: "Wszyscy myśleli, że Ukraina padnie w 72 godziny. Dzięki bohaterstwu ukraińskich żołnierzy Ukraina nie upadła do dzisiaj".
– Wierzę w to, że ta brutalna pewność rosyjska zostanie na Ukrainie ukarana i zmiażdżona. Że Rosja ze wstydem będzie musiała ukraińską ziemię opuścić, tą, którą okupuje. Że zwycięży Ukraina, że zwyciężą obrońcy Ukrainy, że ta przelana krew, że ta straszliwa ofiara, którą naród ukraiński ponosi, zaowocuje wielkim zwycięstwem – zaznaczył na koniec Andrzej Duda.
Wymowny gest
Prezydent Duda pojawił się w Arkadach Kubickiego około pół godziny przed rozpoczęciem uroczystości. Zanim wszedł na scenę, przeszedł przez trybunę, na której siedzieli inni polscy politycy.
W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, na którym widać, jak Andrzej Duda podchodzi do Donalda Tuska. Obaj podali sobie rękę na powitanie. Po twarzy Tuska widać, że gest Dudy był dla niego miłym zaskoczeniem. Całej sytuacji uważnie przyglądał się sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.
Ale Duda nie podszedł specjalnie do Tuska. Po prostu witał się ze wszystkimi, obok których przechodził. Widać to na nagraniu, które zamieścił aktywista Bart Staszewski, który stał tuż za liderem PO.